Potrafimy wyleczyć już wszytkich zakażonych HCV, ale brakuje pieniędzy

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 09 kwietnia 2016 08:39

Już prawie rok finansowana jest rewolucyjna terapia dla chorych na wirusowe zapalenie wątroby typu C (WZW C). Wirus przestanie zabijać. Jednak kolejki do tego leczenia stają się coraz dłuższe - alarmują specjaliści. Powodem jest, jak wskazują, niewystarczające finansowanie terapii przez płatnika.

Do leczenia mogą być zakwalifikowani praktycznie wszyscy dorośli chorzy na WZW C. Fot. mat. prasowe

Nowa terapia może pozwolić w istotny sposób powstrzymać w Polsce epidemię nowych zakażeń wirusem HCV, który wywołuje WZW C - zaznacza prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Hepatologicznego.

Możliwość tak efektywnego leczenia jest o tyle istotna, że co piąty pacjent z przewlekłym zakażeniem HCV jest narażony na marskość wątroby i raka wątroby. Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny w Polsce do 84 proc. zakażeń wirusem HCV dochodzi w placówkach służby zdrowia. Pozostałe przypadki to między innymi skutek zakażenia podczas zabiegów kosmetycznych, wykonywania tatuaży i przyjmowania narkotyków.

W Polsce przewlekle zakażonych jest około 231 tys. osób, czyli 0,6 proc. populacji.

Do niedawna w Polsce większość chorych leczono terapią, której skuteczność wynosiła 40 proc. (chodzi o terapię interferonem i rybawiryną -red.). Dzięki refundacji terapii bez interferonu możliwe jest leczenie dające praktycznie 100 proc. skuteczność.

- Dodatkowo czas leczenia skraca się z 48 tygodni do 12 tygodni, a jest nadzieja, że niedługo pewne grupy pacjentów można będzie leczyć jeszcze krócej – zaznacza prof. Filisiak.

Ekspert wskazuje, że nowe terapie mają zdecydowanie lepszy profil bezpieczeństwa. - Stosowane przed erą leków bezinterferonowych terapie w leczeniu zakażeń HCV często były zbyt obciążające dla sporej populacji chorych. W efekcie osoby w wieku podeszłym, cierpiący na inne przewlekłe choroby jak HIV czy depresja były pozbawione możliwości leczenia.

Lek dla każdego
- Dziś takie czynniki jak wiek, waga czy współistnienie innych chorób nie stanowią podstaw do wykluczenia z terapii zakażeń HCV - zaznacza dr Anna Piekarska, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Jak wyjaśnia, nowa bezinterferonowa terapia - określana w skrócie jako 3D -  jest dobrze tolerowana nawet przez 80-letnich pacjentów. Do leczenia mogą być zakwalifikowani praktycznie wszyscy dorośli chorzy na WZW C, niezależnie od stopnia zaawansowania choroby, czyli pacjenci z zaawansowanym włóknieniem wątroby i marskością, jak i ci, u których proces włóknienia jest bardzo mało zaawansowany, a także osoby po przeszczepach wątroby.

Wysoką skuteczność i bezpieczeństwo nowych terapii potwierdzają wyniki badań klinicznego o akronimie AMBER, przeprowadzonego w 16 ośrodkach w kraju. - W sumie w badaniu udział wzięło 209 chorych. U 99 proc. z nich, czyli u 207 pacjentów, uzyskano odpowiedź na leczenie. To znaczy na koniec terapii u tych pacjentów nie wykryto wirusa - wyjaśnia prof. Flisiak.

Dr Piekarska zwraca uwagę, że obecna populacja chorych, których  można objąć leczeniem wielokrotnie przekracza możliwości ośrodków terapeutycznych, jakie wynikają z umów podpisanych z płatnikiem.

Tłumaczy: - Dziś po leczenie ustawiają się chorzy, którym jeszcze rok dwa temu lekarze nie mieli nic do zaoferowania. Dodatkowo dzięki wysiłkom podejmowanym przez hepatologów zdecydowanie zwiększyła się świadomość zagrożeń HCV, wśród lekarzy rodzinnych, którzy zdecydowanie częściej diagnozują chorych.

- Poza tym ruszyły w kraju badania przesiewowe w kierunku tych zakażeń. Istotnie zwiększył się także odsetek kobiet, u których wykryto chorobę w czasie ciąży - wylicza dr Piekarska i dodaje, że chociaż w jej regionie ( woj. Łódzkie) program leczenia zakażeń HCV jest jednym z większych w kraju, to i tak obecnie w kolejce do leczenia czeka ok. 800 chorych.

Nie lepiej wygląda sytuacja w Wielkopolsce, gdzie na leczenie czeka ok. 650 chorych.

Czy zdążą?
Jak przyznaje nam prof. Krzysztof Simon, kierownik Zakładu Chorób Zakaźnych i Hepatologii Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu podobnie wygląda to i w jego placówce.

- Nie wiem, z jakich powodów finansowanie leczenia zakażeń HCV zamiast wzrastać, w związku z dynamicznie rosnącą populacją chorych zakwalifikowanych do takich świadczeń, spada. Praktycznie kontrakt, jaki obecnie posiada moja placówka sprawia, że chorzy będą zapisywani na leczenie w 2020 r. To zaś oznacza, że część z nich może nie doczekać na leki, który jak wiemy mógłby skutecznie ich wyleczyć - podkreśla profesor. 

Specjalista zaś podkreśla, że skoro mamy skuteczny lek, to powinien on być dostępny dla wszystkich chorych, zanim dojdzie u niech do powikłań.

Problemem oczywiście są pieniądze. Nowe terapie są kosztowne. Eksperci zauważają, że jeżeli przez najbliższych kilka lat zwiększono by dwu-, trzykrotnie wydatki na leczenie tej grupy chorych, to nie tylko zniknie problem nowych zakażonych HCV, ale do minimum ograniczy się częstość występowania raka wątroby, w którym terapia obecnie również pochłania olbrzymie pieniądze z budżetu płatnika.

 Specjaliści zwracają uwagę, że nierozwiązany problem zakażeń HCV i koszty wynikające z jego następstw zdrowotnych (m.in. marskość wątroby oraz rak wątrobowokomórkowy) będą systematycznie rosły. Do tego należy również doliczyć zwiększające się koszty pośrednie (np. renty, zwolnienia lekarskie itd.).

W tej sytuacji zasadne wydaje się pytanie: czy długofalowo optymalną strategią jest ponoszenie coraz poważniejszych kosztów powikłań HCV, czy raczej zwiększenie nakładów w celu eradykacji wirusa HCV i niedopuszczenia do powstania wspomnianych powikłań?

Dr Andrzej Horban, konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych spodziewa się, że zwiększenie finansowania w związku ze ogólnie znanymi problemami finansowymi płatnika nie poprawi się wcześniej niż w drugim półroczu br.

*O barierach i możliwościach w leczeniu zakażeń HCV mówiono podczas XIII Forum Zakażeń NOVUM w Warszawie.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum