Porozumienie Zielonogórskie: jeden zakażony lekarz, 15 tysięcy pacjentów bez opieki

Autor: Porozumienie Zielonogórskie/Rynek Zdrowia • • 24 września 2020 13:42

Arkadiusz Smolicz, lekarz rodzinny z Działdowa, otrzymał dodatni wynik testu w kierunku koronawirusa. Przychodnię trzeba było zamknąć, a cały personel został objęty kwarantanną. Jego zdaniem wprowadzone ostatnio rozwiązania spowodowały, że system opieki nad zakażonymi koronawirusem zupełnie nie działa.

Porozumienie Zielonogórskie: jeden zakażony lekarz, 15 tysięcy pacjentów bez opieki
Lekarz wyjaśnia, dlaczego, jego zdaniem, system nie funkcjonuje Fot. Shutterstock

"Jeden zakażony lekarz, cały personel w kwarantannie, zamknięta przychodnia i 15 tysięcy pacjentów pozbawionych opieki medycznej co najmniej przez tydzień - taka sytuacja od 18 września ma miejsce w Działdowie (woj. warmińsko-mazurskie). Na tym przypadku jak w soczewce widać wszystkie absurdy i luki systemu, a także problemy, z jakimi przyjdzie się zmierzyć jesienią w wielu innych miejscach" - alarmuje w tekście opublikowanym w czwartek (24 września) Porozumienie Zielonogórskie.

I dalej cytuje słowa samego zakażonego lekarza.

"NFZ zwrócił się do innych podmiotów POZ, żeby przyjmowały w tym czasie naszych pacjentów, ale jest to niewykonalne, tej luki po prostu nie da się zapełnić, jest to niemożliwe. Większość pozostanie bez opieki" - czytamy.

W opinii lekarza trudności pojawiły się już na początku września, gdy na lekarzy POZ nałożono obowiązek kierowania na testy.

- Szybko się okazało, że nie jest to przygotowane nawet od strony technicznej: system się dosłownie „zatkał” - relacjonuje. Dodaje, że potem się to poprawiło, ale ujawniły się kolejne problemy, m.in. z załatwieniem pacjentowi wymagającemu hospitalizacji transportu i miejsca w szpitalu. - Co zrobić, gdy obdzwaniamy wszystkie okoliczne szpitale, a miejsc po prostu nie ma? - pyta.

 Więcej: federacjapz.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum