Poradnie anestezjologiczne mają zaoszczędzić szpitalom kosztów, a pacjentom stresu

Autor: Katarzyna Gubała/Rynek Zdrowia • • 23 stycznia 2018 05:51

Zmiany w rozporządzeniu w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu AOS mają sprawić, że uzyskanie porady anestezjologicznej oraz wypełnienie zaleceń anestezjologa będzie się odbywać przed hospitalizacją. Ma to przynieść oszczędności dla szpitali. Ma być też korzystne dla pacjentów.

Poradnie anestezjologiczne mają zaoszczędzić szpitalom kosztów, a pacjentom stresu. FOT. Mazowiecki Szpital Wojewódzki w Siedlcach

Centrala NFZ przedstawiła projekt zarządzenia prezesa NFZ z 12 stycznia 2018 r. zmieniającego zarządzenie Nr 119/2017/DSOZ w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju leczenie szpitalne.

Zmiany w projekcie polegają m.in. na wprowadzeniu nowego produktu rozliczeniowego ''Konsultacja w zakresie kwalifikacji do wykonania znieczulenia do zabiegu operacyjnego, diagnostycznego lub leczniczego (katalog 1c)''. To wynik regulacji wprowadzonych rozporządzeniem ministra zdrowia z 15 grudnia 2017 r. zmieniającym rozporządzenie ws. świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Na opinie i uwagi do projektu Fundusz czeka do 30 stycznia. 

Czytaj treść projektu: www.nfz.gov.pl

Prof. Radosław Owczuk, krajowy konsultant w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii, w rozmowie z Rynkiem Zdrowia wskazuje, że płatnik w projekcie zarządzenia wycenił poradę anestezjologiczną na 100 zł i jednocześnie wskazał pewne obwarowania, m.in. takie, że wprowadzenie porady konsultacyjnej nie zwalnia z obowiązków wynikających z rozporządzenia ministra zdrowia z 16 grudnia 2016 r. w sprawie standardu organizacyjnego w anestezjologii i intensywnej terapii.

- Obecnie mamy już cały szereg szpitali, gdzie poradnie anestezjologiczne w różnym zakresie działają. Przygotowując pacjentów do znieczuleń  konieczne jest osiągniecie konsensusu między poradnią a oddziałem, w którym będzie operowany pacjent. Przede wszystkim dotyczy on wykonywania badań dodatkowych i przeprowadzenia niezbędnych konsultacji specjalistycznych. Stanowi to bardzo duży problem, biorąc pod uwagę, że społeczeństwo się starzeje, zwiększa się częstość występowania chorób współistniejących. Obecnie do szpitali, często w przeddzień zabiegu, trafiają pacjenci, którzy wymagają zdecydowanie dłuższego przygotowania do znieczulenia i zabiegu, m.in. poszerzonej diagnostyki - wskazuje prof. Owczuk.

Jest szansa na spore oszczędności
Przyznaje, że nierzadko łóżka na oddziałach zabiegowych były niepotrzebnie zajmowane przez pacjentów, którzy nie kwalifikowali się do tego, żeby bezpiecznie wykonać u nich procedurę z dnia na dzień. Stąd  idea poradni anestezjologicznych, które będą kwalifikowały zdecydowaną większość pacjentów.

Wejście w życie rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie ws. świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej - zdaniem krajowego konsultanta w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii - ma szansę przynieść spore oszczędności.

- Będą one wynikały z tego, że na uzyskanie porady anestezjologicznej oraz wypełnienie zaleceń anestezjologa nie będzie poświęcany czas hospitalizacji - mówi prof. Radosław Owczuk.

Poradnie anestezjologiczne, które funkcjonowały do tej pory, były finansowane nie przez płatnika, a przez sam szpital, na zasadzie dobrej woli i chęci tworzenia mechanizmu ograniczania kosztów.

- Z tego punktu widzenia sukcesem jest to, że dostrzeżono potrzebę usankcjonowania takiej porady w systemie i znaleziono formułę jej finansowania. Z drugiej strony w świadczeniu konsultacji w zakresie kwalifikacji do wykonania znieczulenia do zabiegu operacyjnego, diagnostycznego lub leczniczego nie są uwzględnione koszty badań dodatkowych. Z założenia pokrywa je jednostka kierująca: albo poradnia specjalistyczna zabiegowa, albo oddział chirurgiczny, gdzie chory będzie hospitalizowany - mówi prof. Owczuk.

Zwraca też uwagę, że świadczenie nie jest rozliczane jako procedura w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, a w hospitalizacji. Zostanie rozliczone dopiero w momencie wykonania zabiegu.

- Warto też sobie zdawać sprawę, że procedura nie obejmie 100 proc. pacjentów. Trzeba wziąć pod uwagę względy socjalne (koszty dojazdu) czy odległości od szpitala, w którym będzie zabieg. Jest grupach chorych, którzy będą przyjmowani do szpitala na dotychczasowych zasadach, a całość postępowania przedznieczuleniowego u nich będzie realizowana dopiero podczas hospitalizacji, w czasie której ma się odbyć zabieg - podsumowuje krajowy konsultant.

Szpitale są gotowe albo już działają
Szpital Kliniczny nr 2 PUM w Szczecinie jest przygotowany na nowe rozwiązanie. Poradnia anestezjologiczna jest wpisana w strukturę szpitala i rusza 1 lutego 2018 r. 

- Początkowo, w trybie przygotowawczym kierowani będą do niej pacjenci, u których planowane są zabiegi urologiczne. Docelowo jednak zakresem swojego działania będzie obejmowała wszystkich pacjentów, u których będą wykonywane zabiegi planowe - podaje Rynkowi Zdrowia Bogna Bartkiewicz, rzecznik szczecińskiego szpitala.

W skład Copernicus Podmiot Leczniczy Sp. z o.o. w Gdańsku wchodzą m.in. Szpital im. M. Kopernika i Szpital św. Wojciecha. W pierwszym kwalifikacja do zabiegów od dawna odbywa się w poradni anestezjologicznej.

- W Szpitalu św. Wojciecha, w którym nie ma problemów z kwalifikacją na oddziale, dopiero analizujemy wdrożenie przeniesienia kwalifikacji do poradni anestezjologicznej - informuje Katarzyna Brożek, rzecznik gdańskich szpitali.

W części pediatrycznej Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach od kilkunastu lat funkcjonuje Poradnia Anestezjologiczna, w której przyjmowane są dzieci wymagające kwalifikacji przed zabiegiem, bądź badaniem.

- Miesięcznie przez gabinet ten przechodzi nawet około 400 niepełnoletnich pacjentów. Na stałe w poradni zatrudniona jest pielęgniarka posiadająca tytuł specjalisty w dziedzinie anestezjologii i intensywnej opieki, która przygotowuje pacjentów do konsultacji anestezjologicznej. Lekarz wzywany jest, gdy zebrany jest częściowy wywiad i wykonane są niektóre badania - wyjaśnia Anna Mazur-Kałuża, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach. 

Dzieci, które są przygotowywane do znieczulenia i/lub analgosedacji przy operacjach bądź badaniach diagnostyczno-leczniczych, planowo trafiają do tej poradni dwukrotnie.

- W naszym odczuciu model ten jest dla chorych bardzo korzystny. Jeżeli chodzi o dorosłych pacjentów WSZ w Kielcach, w tej chwili, ze względu na braki kadrowe nie funkcjonuje przyszpitalna Poradnia Anestezjologiczna. Jeżeli NFZ ogłosi konkurs, ponownie rozważymy tę kwestię - mówi rzecznik WSZ w Kielcach.

 Zalet jest więcej
Jerzy Wyszumirski, przewodniczący Zarządu Głównego Związku Zawodowego Anestezjologów, podkreśla, że dzięki konsultacji anestezjologicznej można określić ryzyko zabiegu, przygotować pacjenta do zabiegu i zmniejszyć wystąpienie potencjalnych zdarzeń niepożądanych.

- Należy się także spodziewać zmniejszenia kosztów w systemie, gdyż do zabiegów w trybie planowym nie będą przyjmowani pacjenci, u których zaistnieje potrzeba dodatkowych specjalistycznych konsultacji (np. kardiologa, neurologa, psychiatry, endokrynologa, poradni kontroli stymulatorów, itd.), dopóki pacjent nie wykona tych konsultacji - wskazuje Jerzy Wyszumirski.

Przyznaje, że do tej pory zdarzało się, że pacjent już przyjęty do szpitala celem wykonania planowanego zabiegu miał odraczany termin, ponieważ wynikła potrzeba przeprowadzenia którejś z  konsultacji. W związku z tym następowało wydłużenie hospitalizacji, co generowało niepotrzebny koszt. Jeśli natomiast szpital nie dysponował pełnym zakresem specjalistów, pacjent był wypisywany celem uzyskania potrzebnej konsultacji poza szpitalem. Efekt: niepotrzebny koszt plus stres pacjenta.

- To dobre rozwiązanie poprawiające bezpieczeństwo pacjentów. Usprawni organizację pracy w szpitalu i poprawi jakość udzielanych świadczeń, a zwłaszcza skróci średni czas hospitalizacji pacjenta. Ponadto rozwiązuje - np. w przypadku planowanego znieczulenia do porodu - wątpliwości, jakie były podnoszone odnośnie ''świadomej zgody pacjenta'' - zwraca uwagę przewodniczący ZG ZZA.

Funkcjonowanie poradni rozpocznie się po wejściu w życie zarządzenia prezesa NFZ, które określi zarówno warunki udzielania świadczeń, jak i wartość porady.

- Byłoby bardziej sensownie, gdyby zarządzenie prezesa Funduszu uwzględniało podwyższenie finansowania związanego z poradą anestezjologiczną w trudniejszych przypadkach, jak to się dzieje w dziedzinach onkologii, transplantologii czy kardiochirurgii - podsumowuje Wyszumirski. 

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum