Pomysł wprowadzenia klauzuli sumienia diagności laboratoryjni nazywają uszczęśliwianiem na siłę

Autor: RR/Rynek Zdrowia • • 11 grudnia 2018 06:00

Senatorowie z Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji chcą, żeby diagnosta laboratoryjny miał prawo do odmowy wykonania zlecenia w przypadku, gdy uzna, że byłoby to sprzeczne z jego przekonaniami religijnymi lub moralnymi. Obecnie tylko lekarze, pielęgniarki i położne mogą powoływać się na klauzulę sumienia.

Zwolenniczką klauzuli sumienia jest Elżbieta Puacz, była prezes KRDL. Uważa, że to przywilej zawodów medycznych. Fot. Archiwum

Krajowy Związek Zawodowy Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych (KZZPMLD) na stronie internetowej odnotował nową legislacyjną inicjatywę ''z nieukrywanym zdziwieniem'' i skomentował, że senatorowie „przypomnieli sobie o istnieniu zawodu diagnosty laboratoryjnego” i ''chcą uszczęśliwić przedstawicieli zawodu diagnosty na siłę''. Świadczyć miałaby o tym przeprowadzona przez KZZPMLD ankieta, na którą odpowiedziało 1300 osób. Aż 93 proc. respondentów było przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia.

Zajmijcie się zarobkami, a nie sumieniami
Związkowcy uważają, że ''lepiej, żeby senatorowie zajęli się zarobkami diagnostów, a nie sumieniami''. Niechęć do nowych regulacji może wynikać też z tego, że sprawa ma podtekst światopoglądowy i polityczny, a więc może podzielić środowisko, podczas gdy na zakończonym 8 grudnia V Krajowym Zjeździe Diagnostów Laboratoryjnych apelowano właśnie o jedność środowiska.

Jest ono podzielone ze względu na miejsce pracy, wykształcenie (przyrodnicze i medyczne), posiadane specjalizacje (serolodzy, analitycy, mikrobiolodzy czy genetycy). Dla Aliny Niewiadomskiej, nowej prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych (KRDL), brak jedności jest jednym z najważniejszych problemów.

- Moim hasłem jest ''Wybierz jedność i zgodę - razem możemy więcej'' - wyjawiła w jednym z wywiadów.

Tymczasem propozycje senatorów w praktyce dotyczą sprzeciwu m.in. w takich sprawach, jak przerywanie ciąży, zabiegi in vitro, badania prenatalne, czyli tematów budzących największe emocje i podziały.

''W ustawie z dnia 27 lipca 2001 r. o diagnostyce laboratoryjnej (Dz. U. z 2016 r. poz. 2245, z 2017 r. poz. 1524 oraz z 2018 r. poz. 650, 1544 i 1669) po art. 28 dodaje się art. 28a w brzmieniu: Art. 28a. 1. Diagnosta laboratoryjny, odmawiając wykonania zlecenia niezgodnego z jego sumieniem, niezwłocznie powiadamia na piśmie o tym fakcie swojego bezpośredniego przełożonego. 2. Podmiot leczniczy, w którym diagnosta laboratoryjny odmówił wykonania zlecenia, o którym mowa w ust. 1, zapewnia wykonanie zlecenia'' - głosi propozycja senatorów ws. nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, ustawy o diagnostyce laboratoryjnej oraz ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej (druk 1034 ).

Do czego służy klauzula sumienia?
Zwolenniczką klauzuli sumienia jest Elżbieta Puacz, była prezes KRDL, która w imieniu samorządu zawodowego opiniowała projekt ustawy o diagnostyce laboratoryjnej.

- Bardzo dobrze, że chce się wprowadzić klauzulę sumienia. To jest przywilej zawodów medycznych, którym powinni być objęci również diagności laboratoryjni - podkreśliła Elżbieta Puacz, z którą rozmawialiśmy tuż przed otwarciem obrad V Zjazdu.

Przekonywała, że o klauzuli sumienia jest mowa w Kodeksie Etyki Diagnosty Laboratoryjnego, więc ustawowy zapis byłby ugruntowaniem zaleceń samorządu diagnostów w tej sprawie.

Kodeks Etyki Diagnosty Laboratoryjnego został przyjęty 6 grudnia 2014 r. na IV Krajowym Zjeździe Diagnostów Laboratoryjnych. Jest zbiorem norm etycznych, którymi powinni się kierować. W paragrafie 22 wskazuje się, że ''w sytuacji zaistnienia konfliktu z własnym sumieniem diagnosta laboratoryjny może odmówić wzięcia udziału w powierzonych mu czynnościach, informując o tym zainteresowanych oraz swoich przełożonych''. W paragrafie 23 napisano, że w przypadku ''stosowania przez przełożonych lub osoby zlecające badania jakichkolwiek form nacisku, diagnosta laboratoryjny może zwrócić się do swojej korporacji o pomoc i ochronę prawną''.

- To nie jest tylko sprawa badań prenatalnych, in vitro czy aborcji - wskazała Elżbieta Puacz i wyjaśniła, że przecież to oczywiste, że w klinice zajmującej się wspomaganiem rozrodu nie zatrudni się ktoś, kto z powodów moralnych nie chce zajmować się sztucznym zapłodnieniem. - Podobnie jak jehowita nie pójdzie pracować jako serolog, bo sumienie mu nie pozwoli - dodała sugerując, że tego rodzaju dylematy moralne w praktyce nie występują i nie należy do nich sprowadzać klauzuli sumienia.

- Ten zapis w ustawie byłby czymś więcej. W przypadku naszego zawodu byłaby to na przykład możliwość odmowy wykonania zdalnej autoryzacji badań, odmowa wykonania badania z materiału biologicznego, który był źle transportowany i nie nadaje się do badania. Zatem nie chodzi tylko o odmowę badań prenatalnych czy in vitro. Chodzi o sytuacje, które dotyczą wszystkich diagnostów, niezależnie od wyznawanych zasad moralnych - przekonywała.

Trzeba wiedzieć, przeciwko czemu jest sprzeciw
Zdaniem Iwony Kozłowskiej, przewodniczącej Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych, wprowadzenie do ustawy o diagnostyce laboratoryjnej zapisu dotyczącego klauzuli sumienia to temat zastępczy. Czego innego oczekujemy od ustawy - zaznaczyła.

- Ale jeśli mielibyśmy rozstrzygać tę kwestię, to trzeba postawić pytanie, na ile my, diagności laboratoryjni, moglibyśmy kierować się klauzulą sumienia, w sytuacji, gdy nie znamy powodów zlecenia badania. Praktyka w tym zakresie jest bowiem różna. Co prawda w urzędowych drukach jest rubryka dotycząca rozpoznania, którą lekarz powinien wypełnić, ale różnie z tym bywa. Mamy świadomość, że rzadko kiedy jest to wypełnione w sposób rzetelny i prawdziwy - stwierdziła Kozłowska i wskazała, że diagnosta może się jedynie domyślać, jaki jest cel badania, ale pewności zwykle nie ma.

- Na tak słabej podstawie, trudno byłoby odmówić przeprowadzenia badania, powołując się przy tym na klauzulę sumienia - podsumowała.

Dodała, że kwestia klauzuli sumienia dotyczy w gruncie rzeczy badań prenatalnych i placówek wykonujących zabiegi in vitro. - Trzeba jednak pamiętać, że jeśli ktoś podjął w nich pracę, to ze świadomością, że będzie wykonywał określone badania.

- Nie zgadzam się natomiast z tym, że badania można byłoby odmówić z powodu klauzuli sumienia także wtedy, gdy próbka materiału biologicznego jest złej jakości i nie nadaje się do badania - a takie argumenty też są podnoszone. Gdy próbka ma złą jakość, trzeba odmówić przeprowadzenia badania, kierując się dobrem pacjenta, etyką zawodową i wiedzą. To są zasadnicze powody odmowy. Sumienie nie ma z tym nic wspólnego - podkreśliła Kozłowska.

Temat zastępczy
Jej zdaniem do spraw, które powinny znaleźć się w przygotowywanej ustawie zaliczyć należy m.in. warunki kształcenia zawodowego diagnostów. Teraz diagności laboratoryjni z własnej kieszeni płacą za specjalizację i kształcenie ustawiczne.

Wskazując na realne problemy, których pilnym rozwiązaniem zainteresowani są diagności, stwierdziła, że minister Szumowski zapowiedział w listopadzie na komisji trójstronnej, że będzie dążył do tego, żeby wszystkie zawody medyczne objęte zostały bezpłatnym kształceniem ustawicznym.

- Liczymy, że dotrzyma słowa i obejmie tym ustawowym zapisem wszystkie zawody medyczne, w tym diagnostów laboratoryjnych. Obiecał również płatne urlopy na dokształcanie. Wiem, że trwają obliczenia finansowe dotyczące wydatków na kształcenie naszej grupy zawodowej - powiedziała przewodnicząca KZZPMLD.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum