Polscy ratownicy: sceny z Nepalu będą nam się długo śnić

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 24 maja 2015 11:37

Ludzie żyli na ulicy, na porozrywanych dywanach, tam gotowali, jedli. Nawet jeśli ich domy ocalały, bali się do nich wchodzić ze strachu przed wstrząsami wtórnymi - mówi Gazecie Wyborczej kpt. Rafał Podlasiński jednostki przy ul. Młodzieńczej w Warszawie. Był jednym z 81 polskich strażaków, którzy pojechali z pomocą poszkodowanym po trzęsieniu ziemi w Nepalu.

Polscy ratownicy: sceny z Nepalu będą nam się długo śnić
FOT. KG PSP

- Już na lotnisku w Katmandu przeżyliśmy pierwszy szok - opowiada bryg. Wiesław Drosio. - Wszędzie było pełno prowizorycznych namiotów. Tysiące ludzi chciało stamtąd uciec. Bali się wstrząsów wtórnych.

Mnóstwo namiotów zrobionych z kilku patyków przykrytych folią stało także na ulicach i placach w Katmandu. ONZ szacuje, że trzęsienie ziemi zniszczyło lub uszkodziło 600 tys. budynków.

Michał Szalc, strażak z Gdańska, do Nepalu poleciał z Kali, owczarkiem niemieckim. - Psy chodzą po gruzach i gdy wyczują zapach żywych osób, zaczynają szczekać. Dają w ten sposób znać, gdzie mogą być zasypani ludzie - tłumaczy.

Do polskiej ekipy podszedł zrozpaczony mężczyzna, który szukał żony i dwójki dzieci. Wskazał zniszczony budynek. Widział, jak wbiegał do niego syn, gdy zaczęły się wstrząsy. Okazało się, że ośmiolatka przygniotła powalona ściana. Gdy ratownicy wywiercili dziurę w stropie i wpuścili w nią kamerę, okazało się, że kobieta i drugie dziecko też już nie żyli.

Strażacy byli w Nepalu 11 dni. Widzieli wiele drastycznych scen. Po powrocie mogą liczyć na wsparcie psychologów. - Jak się wróci z takiej akcji, widziane sceny śnią się jeszcze długo - przyznaje doświadczony strażak. - W terenie działamy jak roboty. Wszystko mamy przećwiczone. Ale przecież jesteśmy tylko ludźmi.

Film dokumentalny o ich akcji ratunkowej w Nepalu nakręciły TVP Info i Discovery Channel. Będzie można go obejrzeć 28 maja o godz. 22 na kanale Discovery, a tydzień później w TVP Info.

Więcej: warszawa.gazeta.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum