Polacy zbyt często tracą wzrok, czyli o dostępności terapii i koniecznych zmianach w okulistyce

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 16 września 2011 21:05

Polska okulistyka pod względem poziomu nowoczesności nie odbiega od standardów europejskich. Nie spełnia ich jednak w zakresie dostępności pacjentów do określonych zabiegów. Przyczyną jest dyskusyjny podział środków pomiędzy poszczególne ośrodki oraz małe limity świadczeń oferowane przez płatnika. Eksperci rozmawiali o tych problemach w piątek (16 września) w Warszawie w ramach seminarium „Innowacje w okulistyce”.

Polacy zbyt często tracą wzrok, czyli o dostępności terapii i koniecznych zmianach w okulistyce
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Wśród schorzeń, które mogą się nam przytrafić, najbardziej obawiamy się utraty wzroku i chorób nowotworowych - wynika z badań, w których amerykańscy specjaliści próbowali ocenić poziom lęku mieszkańców Stanów Zjednoczonych przed różnymi problemami zdrowotnymi.

Okazuje się, że tak mocno zakorzeniona obawa przed utratą wzroku nie jest bezpodstawna: tylko na jedną z chorób oczu - jaskrę pierwotną otwartego kąta - będzie chorowało w 2020 r.  60 mln osób na całym świecie.

- W krajach rozwijających się i rozwiniętych mamy jednak do czynienia z zupełnie odmiennymi przyczynami utraty wzroku. W tej pierwszej grupie dominuje zaćma, która stanowi 50 proc. chorób oczu. W krajach wysoko rozwiniętych mieszkańcy ślepną z powodu jaskry, AMD, retinopatii cukrzycowej. Zaćma zamyka tę listę. Jej przyczyna jest odwracalna i można ją skutecznie leczyć operacyjnie - wyjaśnia prof. Zbigniew Zagórski, członek Miedzynarodowej Rady Okulistyki Światowej Akademii Okulistyki oraz członek założyciel Europejskiej Akademii Okulistyki.

1305 dni oczekiwania na operację zaćmy...
- Szacuje się, że w Polsce mamy około 800 tys. chorych na zaćmę, którzy kwalifikują się do zabiegu. Aby rozwiązać ten problem należałoby wykonywać minimum 6 tys. operacji na jeden milion mieszkańców. Tymczasem wskaźnik ten wynosi w naszym kraju zaledwie 4,2 tys. operacji. Zajmujemy pod tym względem jedno z ostatnich miejsc w Europie. Nie osiągnęliśmy nawet poziomu Czech z 1997 r. - mówi prof. Zagórski. I dodaje, że tak niski wskaźnik powoduje stale rosnąca liczba chorych czekających na zabieg.

Nieco lepszą średnią - 5 tys. operacji na jeden milion mieszkańców - mają województwa: mazowieckie, śląskie, kujawsko-pomorskie i dolnośląskie.

Nie bez znaczenia jest również czas oczekiwania na operację zaćmy. W 2011 r. polski pacjent czekał średnio na zabieg od 492 do 623 dni (najdłużej w Wielkopolsce - do 1305 dni). Tymczasem w zaćmie zaawansowanej, a taką najczęściej leczy się w Polsce, powikłania dotyczą 75 proc. przypadków. Dla porównania: w leczeniu zaćmy "świeżej" - to zaledwie 1 proc.

Zdaniem prof. Zagórskiego za tak długi okres oczekiwania odpowiada zły podział środków finansowych. Trafiają one do nowych ośrodków, tymczasem - zdaniem profesora - powinny zasilić te placówki, w których kolejki są najdłuższe.

- To kolejny błąd w polskim systemie ochrony zdrowia. Pieniądz wciąż idzie przed pacjentem, zamiast podążać za nim - ocenia prof. Zagórski.

Jaskrę można skutecznie leczyć, ale...
Prof.  Hanna Niżankowska zwraca uwagę, że w polskiej populacji istnieją trzy typy jaskry pierwotnej zamkniętego kąta o odrębnym patomechanizmie. Wszystkie je można leczyć, ale warunkiem jest wczesne rozpoznanie.

Dużym przełomem w terapii jaskry było wprowadzenie koherentnej tomografii optycznej (AS OCT) umożliwiającej precyzyjną diagnostykę.

- Niestety, Fundusz jako badanie w kierunku jaskry pierwotnej zamkniętego kąta kontraktuje gonioskopię. Nie jest to metoda doskonała, często zafałszowuje obraz i utrudnia prawidłowe rozpoznanie. Nie da się też wykonać jej u wszystkich, np. u dzieci lub u pacjentów, w przypadku których nie można liczyć na współpracę - twierdzi prof. Niżankowska. Jednocześnie podkreśla, że w koherentnej tomografii optycznej obraz oka jest rejestrowany naturalnie i bezdotykowo.

Prof. Niżankowska wskazuje również, że w jaskrze pierwotnej zamkniętego kąta, tzw. iris plateau, która dotyczy młodych ludzi, doskonałe rezultaty daje laserowa irydoplastyka obwodowa.

- Jej zastosowanie powoduje zabezpieczenie przed postępem neuropatii jaskrowej i pozwala na odstawienie leków.  Dlatego tak ważne jest, aby znalazła się ona w pakiecie świadczeń kontraktowanych przez NFZ - ocenia prof. Niżankowska.

Czas na zmiany
Eksperci zgodnie przyznają, że polska okulistyka potrzebuje zmian, zwłaszcza organizacyjnych.

Prof. Tomasz Żarnowski, lubelski konsultant wojewódzki w dziedzinie okulistyki zwraca uwagę, że konieczne jest wprowadzenie efektywnej kontroli ośrodków okulistycznych. Jego zdaniem leży to w gestii NFZ.

- W wielu ośrodkach odsetek powikłań pooperacyjnych jest zbyt wysoki, co generuje dodatkowo olbrzymie koszty dla systemu. Tymczasem młodzi specjaliści aby ukończyć specjalizację muszą wykonać jedynie 10 zabiegów wewnątrzgałkowych. To stanowczo za mało - uważa Żarnowski.

Podobnego zdania jest prof. Jerzy Nawrocki, łódzki konsultant wojewódzki w dziedzinie okulistyki.

- Fundusz nie zwraca uwagi na kwalifikacje kadry poparte wynikami leczenia, dlatego pacjent jest zmuszony do korzystania z terapii tam, gdzie płatnik dał większe limity i gdzie są mniejsze kolejki oczekujących. W praktyce często oznacza to, że chory trafia do mniej doświadczonych specjalistów i jest narażony na większe ryzyko powikłań. W efekcie NFZ więcej płaci za leczenie, a ZUS więcej wykłada na renty - mówi Nawrocki.

Nie ukrywa też, że - jego zdaniem - wszystkie ośrodki ubiegające się o kontrakt powinny przedstawić płatnikowi wyniki swoich operacji jako warunek otrzymania kontraktu.

- W Polsce niezbędne jest ponadto uruchomienie choćby jednego centrum dla pacjentów z urazem oka. W wielu ośrodkach w kraju pomoc w takich przypadkach jest niedostępna lub udzielana zdecydowanie zbyt późno. W efekcie chorzy, którzy doznali urazu i mogliby po nim normalnie widzieć, tracą wzrok. Tu konieczne jest zastosowanie odpowiedniego leczenia nie później, niż w ciągu siedmiu dni - uważa prof. Zagórski.

I dodaje, że niezbędna jest również standaryzacja terapii.

- W Polsce brakuje oficjalnych zaleceń i kontroli jakości leczenia, dlatego w przypadku wielu pacjentów proces ten pozostawia wiele do życzenia - zaznacza Zagórski. I dodaje, że Polacy zbyt często tracą wzrok.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum