Polacy coraz częściej odbierają sobie życie, czy to już epidemia?

Autor: Rzeczpospolita, MS/Rynek Zdrowia • • 04 grudnia 2014 15:25

Co 40 sekund na świecie umiera osoba, która sama odbiera sobie życie. W Polsce codziennie ginie w ten sposób ponad 16 osób. Liczba samobójstw w Polsce stale rośnie. W tym roku już 7734 osoby usiłowały się zabić, czyli o 1,4 tys. niz w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Polacy coraz częściej odbierają sobie życie, czy to już epidemia?

Z danych Komendy Głównej Policji, wynika że od stycznia do końca września wzrosła liczba skutecznych prób samobójczych - było ich 4744, czyli o 113 więcej niż w analogicznym okresie 2013 r. 

Jak wyjaśnia prof. Agata Szulc, Kierownik Kliniki Psychiatrycznej Wydziału Nauki o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w Polsce potencjalny samobójca to mężczyzna w wieku 20-30 lat, samotny, bezrobotny, często uzależniony, wciąż głównie od alkoholu.

Ekspertka dodaje, że w ubiegłym roku odebrało sobie życie aż ponad 5 tys. mężczyzn i nieco ponad 1 tysiąc kobiet.

Prof. Szulc zaznacza, że przełomowy dla psychiatrów, niestety w negatywnym ujęciu, był rok 2013. Po raz pierwszy bowiem od kilku lat zaobserwowano znaczny trend wzrostowy, jeśli chodzi o liczbę samobójstw.

- Jak wynika z danych, życie odebrało sobie wówczas, łącznie nieco ponad 6 tys. osób. Dla porównania w roku 2012 było to 4700 osób, a w 2011 jedynie 3800 - wyjaśnia prof. Szulc

Jak widać po danych z tego roku ten trend się utrzymuje.

Zdaniem ekspertów, może to być efekt kryzysowej sytuacji polityczno-gospodarczej oraz stres, który się na tę sytuację nakłada. Z danych policyjnych natomiast wynika, że najczęstsze przyczyny targnięcia się na własne życie to wciąż nieporozumienia rodzinne i choroby psychiczne.

Psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński uważa, że wzrostu samobójstw nie da się wytłumaczyć bezrobociem czy biedą. Są kraje bardziej zamożne i stabilne, z mniejszym bezrobociem, np. skandynawskie, a mają wyższy od nas wskaźnik samobójstw - zauważa. 

Jak mówi, wyjaśnieniem może być większe spożycie trunków. Depresja i alkohol zawsze były w tle samobójstw, a obecnie, po okresie systematycznego spadku, osób nadużywających trunków jest wyraźnie więcej - wskazuje prof. Czapiński.

 

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum