Podlaskie: deklaracja o działaniach na rzecz transplantacji podpisana

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 28 stycznia 2019 17:20

Dyrektorzy szpitali, lekarze i wojewoda podlaski podpisali w poniedziałek (28 stycznia) w Białymstoku deklarację w sprawie partnerstwa i wspólnych działań na rzecz transplantacji.

Podlaskie: deklaracja o działaniach na rzecz transplantacji podpisana
W sumie deklarację podpisało 25 sygnatariuszy. Fot. Fotolia

Partnerstwo jest programem rozwoju transplantologii, który działa od kilku lat. Pierwszy taki list podpisano w Podlaskiem w 2011 r. Sygnatariuszami byli wtedy duchowni katoliccy i prawosławni, lekarze, samorządowcy i wojewoda podlaski. Jak mówił w poniedziałek wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski, wówczas list sygnowało 15 podmiotów, a jednym z głównych punktów listu było prowadzenie działań, które miały wzmocnić transplantologię w regionie.

Podkreślił, że wspólnie ustalono, by "ideę transplantologii rozpowszechnić jeszcze bardziej" i w te działania włączyć szersze grono, podmioty - jak mówił - które są najbardziej istotne w procesie transplantologii, czyli szpitale.

- Wszyscy mamy tę świadomość, że poprzez transplantację organów w tych warunkach, kiedy jest to konieczne, można uzyskać bardzo istotne efekty w zakresie pomocy osobom potrzebującym, pacjentom w zakresie w szczególności ratowania ich życia, ale również bardzo istotnej poprawy warunków zdrowotnych - powiedział Paszkowski.

Wyraził też nadzieję, że ta deklaracja będzie impulsem do szerszych działań w zakresie transplantologii.

Oprócz wojewody podlaskiego, szpitali uniwersyteckich, wojewódzkich i powiatowych deklarację podpisali też wojewódzcy konsultanci, Polska Unia Medycyny Transplantacyjnej, Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne do Spraw Transplantacji "Poltransplant". W sumie to 25 sygnatariuszy.

W liście znalazły się deklaracje m.in. o chęci zwiększenia liczby przeszczepianych narządów, utworzenia w szpitalach stanowisk koordynatorów transplantacyjnych, a także działania na rzecz zwiększenia świadomości wśród mieszkańców w zakresie transplantologii.

Podlaski konsultant w dziedzinie transplantacji prof. Marek Gacko mówił, że w tym roku mija 30 lat od pierwszej transplantacji w regionie. 15 stycznia 1989 r. dokonano pierwszego przeszczepu nerki. Jak mówił, od tego czasu przeszczepiano w Białymstoku 573 nerki. Dodał, że na początku było to kilka przeszczepów rocznie, stopniowo zwiększała się się ich liczba. Od kilku lat utrzymuje się na poziomie ok. 20-30 przeszczepów nerek w skali roku. Przypomniał też, że kilka dni temu, 25 stycznia, dokonano pierwszego w regionie przeszczepu rogówki.

W jego ocenie, największą barierą w rozwoju transplantologii jest wciąż niedobór narządów do transplantacji. Dodał, że nie wszyscy oczekujący chorzy dożywają do momentu przeszczepu narządów.

- O ile w przypadku niewydolności nerek, w części przypadków istnieje możliwość innego leczenia w postaci dializoterapii, to w przypadku serca czy wątroby takiej możliwości nie ma, ci chorzy po prostu umrą - mówił Gacko.

Dlatego - jak mówił - trzeba prowadzić działania, dzięki którym zwiększy się liczba przeszczepów narządów. Zauważył, że w 2018 r. było w Europie 16 pobrań narządów na 1 mln mieszkańców, w Polsce - 11, a w woj. podlaskim - 9,2 pobrań. Mówił, że w regionie działa 15 szpitali, a tylko w kilku z nich odbywają się pobrania narządów. Zauważył, że wśród problemów, jakie zgłaszają szpitale, jest brak koordynatorów, komisji do orzekania śmierci mózgowej, ale też brak szkoleń kadry w tym zakresie. A to - jak mówił - pozwoliłoby na zwiększenie transplantacji.

Jak mówiła dziennikarzom Katarzyna Skawińska, dyrektor ds. lecznictwa w Szpitalu Powiatowym w Zambrowie, który znalazł się wśród sygnatariuszy listu, w tym szpitalu dokonano transplantacji narządów od dawcy, u którego stwierdzono śmierć mózgową tylko raz. Powiedziała, że w szpitalu brakuje koordynatora ds. transplantacji, ale - jak podkreśliła - nie było też więcej okazji, by tego typu przeszczepy przeprowadzać.

W jej ocenie podpisanie takiej deklaracji obliguje przede wszystkim osoby decyzyjne w tej sprawie, ale jest też sygnałem dla społeczeństwa, bo - jak mówiła - "życie wielu ludzi może być uratowane".

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum