Podkarpackie: kolejne osoby zatrute dopalaczami

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 03 października 2010 14:42

20-letnia dziewczyna i 19-letni chłopak trafili do podkarpackich szpitali po zażyciu dopalaczy. Ich życiu nie grozi niebezpieczeństwo - poinformował w niedzielę (3 października) rzecznik podkarpackiej policji Paweł Międlar.

Podkarpackie: kolejne osoby zatrute dopalaczami

Pierwsze zdarzenie miało miejsce w Tarnobrzegu. – Do miejscowego szpitala, z objawami zatrucia zgłosił się 19-letni uczeń. Młody mężczyzna powiedział policjantom, że w piątek kupił w sklepie z dopalaczami w Tarnobrzegu produkt, którego nazwy nie pamięta. Wypalił go w szklanej lufce, po czym źle się poczuł. Miał drgawki, wymiotował – powiedział Paweł Międlar.

Policjanci ustalają, co zażył 19-latek; pomoże w tym analiza moczu. Według lekarzy, chłopak jeszcze w niedzielę wyjdzie ze szpitala do domu.

Kolejny sygnał o zatruciu tzw. dopalaczem odebrała policja w Sanoku. Po wypaleniu zielono-brunatnych włókien przytomność straciła 20-letnia dziewczyna.

Jak zaznaczył Międlar, w sobotę po południu (2 października) odwiedziła ona koleżankę w jednej z podsanockich miejscowości. – Dziewczyny na balkonie paliły specyfik o nazwie Hammer, w pewnej chwili jedna z nich poczuła się źle, traciła świadomość. Koleżanka wezwała pogotowie, 20-latka trafiła do szpitala – dodał rzecznik.

Policjanci ustalili, że "dopalacz" kupiła koleżanka 20-latki, nabyła specyfik kilka dni wcześniej w Warszawie. Według lekarzy, życie młodej kobiety nie jest zagrożone. Badania laboratoryjne wykażą, czy w specyfiku, który wypaliły dziewczyny, nie było substancji zakazanych.

Jak już informowalśmy, 2 października  w całym kraju odbyła się kontrola sklepów z dopalaczami przeprowadzona przez inspektorów sanitarnych w asyście policji. W niedzielę (3 paździrenika) rzecznik rządu Paweł Graś zapowiedział, że wszystkie sklepy z tzw. dopalaczami zostaną zamknięte.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum