Podkarpacie: potrzebny aparat RT-PCR, ale... nie ma pieniędzy

Autor: Super Nowości/Rynek Zdrowia • • 25 listopada 2009 11:26

Chorzy hospitalizowani w podkarpackich szpitalach na potwierdzenie obecności wirusa A/H1N1 muszą czekać kilka dni. Zbadanie jednej próbki kosztuje 350 zł. Dodatkowo materiały do badań transportowane są do laboratoriów w Katowicach lub Warszawie.

Podkarpacie: potrzebny aparat RT-PCR, ale... nie ma pieniędzy
Diagnozowanie A/H1N1 mogłoby trwać kilka godzin, zamiast kilku dni

Jak obliczyły Super Nowości, biorąc pod uwagę tylko koszt badania, wydatek na zakup prostej aparatury do diagnostyki wirusów zwróciłyby się po przebadaniu 143 pacjentów. W Szczecinie i w Gdańsku środki na ten cel wygospodarowały np. ostatnio samorządy.

Urządzenie do wykonywania badań metodą biologii molekularnej RT-PCR pracuje już w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku. Wkrótce w taką samą aparaturę zostanie wyposażony Wojewódzki Szpital Zespolony w Szczecinie. W obu placówkach wyniki badań będą dostępne już po kilku godzinach.

Jak poinformowała Aleksandra Gorzelak-Nieduży, rzecznik marszałka województwa podkarpackiego, zarząd nie ma już pieniędzy na taki zakup.

– W tym roku na różne inwestycje w ochronie zdrowia rozdzielono ponad 35 mln zł. Poza tym nikt nam nie zgłaszał takich potrzeb. To w gestii lekarzy lub  dyrektora placówki pozostają starania o sprzęt – powiedziała Super Nowościom rzecznik marszałka.

Szczepan Jędral, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie, przyznaje, że sprzęt bardzo by się przydał.

– Wielokrotnie sygnalizowaliśmy Ministerstwu Zdrowia i Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu, że mamy taką potrzebę, chociażby ze względu na nasze położenie na pograniczu Unii Europejskiej. Niestety bez odzewu – mówi portalowi rynekzdrowia.pl dyr. Jędral.

Jak podkreśla, aparatura do diagnostyki wykorzystująca metody biologii molekularnej przydaje się do diagnozowania wielu innych chorób.

– W związku z epidemią grypy podkreśla się głównie to jej zastosowanie. Niezależnie od okresu wzmożonych zachorowań na grypę, przydałby się nam taki sprzęt. Obecnie próbki wysyłane są do Katowic lub Warszawy, a to pochłania czas i dodatkowe fundusze na transport  – wyjaśnia Jędral.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum