Po wygranej walce z rakiem nadchodzi trudny czas leczenia skutków terapii

Autor: Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia • • 08 listopada 2009 23:13

Terapie onkologiczne nie są pozbawione skutków ubocznych, często poważnych, które trzeba leczyć. Pacjentki zmagają się m.in. z poważnymi defektami kosmetycznymi. Nie zawsze jednak mogą liczyć na pełną lub choć częściową refundację leczenia skutków walki z nowotworem.

Po wygranej walce z rakiem nadchodzi trudny czas leczenia skutków terapii
Późne powikłania obserwowane są nawet do kilkudziesięciu lat po zakończeniu leczenia onkologicznego, m.in. chemioterapii

– Kobiety po mastektomii mają szansę na rekonstrukcję piersi. Jednak na zabieg czeka się około roku, a za wszelkie poprawki potrzebne do tego, aby obie piersi – zrekonstruowana i nasza – wyglądały podobnie, trzeba zapłacić już z własnej kieszeni – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Elżbieta Kozik, prezes Stowarzyszenia Amazonki Warszawa-Centrum. Ponadto, po wygranej batalii o życie, kobiety muszą co jakiś czas wykonywać badania kontrolne. I tu znowu pojawiają się problemy...

– Niestety, z powodu braku pieniędzy coraz częściej pacjentki zmuszone są same płacić za te badania, ponieważ kolejki do nich w ramach ubezpieczenia bardzo się wydłużyły. Wielotygodniowe czekanie na badania to ogromny stres dla kobiety, która chorowała na raka piersi. Więc pacjentki wykonują te badania prywatnie – tłumaczy Elżbieta Kozik.

Dobrodziejstwa rekonstrukcji

W Polsce można już nawet liczyć na nowy nos… wyhodowany na własnym nadgarstku. Lekarze z Zespołu Chirurgii Rekonstrukcyjnej i Mikronaczyniowej Centrum Onkologii w Gliwicach szkielet nowego nosa uformowali z żebrowej chrząstki i na osiem tygodni wszczepili ją pacjentowi pod skórę w okolice nadgarstka.

Decyzja o zabiegu została podjęta, gdy na skutek rozwijającego się nowotworu lekarze zdecydowali, że muszą pacjentowi usunąć nos. Jednocześnie, dzięki medycynie rekonstrukcyjnej, zaproponowali mu nowy, który wyhodowali z chrząstki żebrowej. Kiedy nowy „nos” obrósł naczyniami krwionośnymi, został przeszczepiony. Na koniec lekarze pokryli go skórą pobraną z czoła pacjenta.

Na dobrodziejstwa chirurgii rekonstrukcyjnej – mimo pewnych trudności – można liczyć w ramach powszechnego ubezpieczenia. Prawdziwe schody zaczynają się, gdy w grę wchodzi leczenie dentystyczne.

Problem ze szkliwem

Agnieszka Borkowska z Białej Podlaskiej wygrała walkę z nowotworem układu chłonnego. – Chłoniak umiejscowił się na twarzy. Przeszłam wiele operacji, radioterapię, chemioterapię. Cieszę się, że mi się udało. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie zęby... Nie mam już na nich szkliwa. Dentyści orzekli, że jest to skutek radioterapii – mówi nam pani Agnieszka.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum