Pinkas: epidemia ma charakter rozproszony, zaczęliśmy się bardziej socjalizować

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 27 września 2020 17:19

Epidemia obecnie ma charakter rozproszony, a na zwiększenie zakażeń ma wpływ fakt, iż Polacy zaczęli się socjalizować - mówił w niedzielę w Radiu Zet Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas. - Najważniejsze jest to, byśmy byli świadomi zagrożenia, odpowiedzialni i przestrzegali zasad sanitarnych - dodał.

Pinkas: epidemia ma charakter rozproszony, zaczęliśmy się bardziej socjalizować
Jarosław Pinkas, główny inspektor sanitarny Fot. PTWP

Na zarzut, że prawo jest tak skonstruowane, że każdy sąd podważa nakładane kary, np. za brak maseczki, stwierdził, że restrykcje nie muszą być zapisane w prawie, a egzekwowanie zasad nie musi odbywać się w sposób opresyjny. - Chodzi o odpowiedzialność społeczną i świadomość zagrożenia, noszenie maseczek i zachowywanie dystansu, byśmy "nie siedzieli sobie na plecach" - mówił.

Zapewnił też, że aktualnie nie brakuje respiratorów. - Mamy ogromny zapas, a przyrost pacjentów na respiratorach nie jest taki duży - ocenił.

Odnosząc się do charakteru obecnej epidemii zaznaczył, że jest to "transmisja rozproszona", która wynika aktualnie bardziej z tego, że ludzie zaczęli się spotykać towarzysko. Wyraził nadzieję, że szkoły nie powrócą do zdalnego nauczania, bo "dyrekcje szkół, rodzice oraz uczniowie zdają ten egzamin znakomicie".

- Oczywiście, że mamy zakażenia w szkołach. Spodziewaliśmy się tego, ale to nie jest główny powód transmisji rozproszonej - przyznał. Zauważył, że powodem rozprzestrzeniania wirusa są zgromadzenia: spotkania rodzinne, towarzyskie. Z drugiej strony wesela zaczęły tu odgrywać mniejszą rolę niż do tej pory.

Pinkas podkreślił też znaczenie maseczki jako "narzędzia", które skutecznie chroni przed rozprzestrzenianiem się wirusa. Jak mówił, powinno się jej używać w przestrzeniach zamkniętych i wtedy, gdy jest faktycznie potrzebna, bo "ciągłe jej noszenie będzie nas jednak demobilizowało".

W rozmowie poruszono też temat szczepionek przeciw grypie. Na zarzut, że rząd nie zamówił wystarczającej liczby szczepionek, Pinkas zaznaczył, że resort zdrowia zapewnił w tym roku szczepionki dla osób z grupy ryzyka, np. starszych i z chorobami przewlekłymi. Mówił też, że prowadzone są w tej sprawie rozmowy z firmami. Dodał, że szczepionki będą sukcesywnie do Polski dostarczane i przypomniał, że warto szczepić się do końca stycznia.

Resort zdrowia informował, że w tym sezonie powinno być dostępnych na rynku ponad 2,5 mln dawek szczepionek przeciw grypie. W ub.r. zaszczepiło się przeciwko tej chorobie powyżej 1,5 mln Polaków.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum