Pierwszy taki przeszczep wątroby w Polsce. "Przed operacją można sprawdzić czy narząd nadaje się do transplantacji"

Autor: oprac. IB • Źródło: WUM, Rynek Zdrowia13 grudnia 2022 16:29

Po raz pierwszy w Polsce dokonano przeszczepienia wątroby z wykorzystaniem wcześniejszej perfuzji w normotermii. Narząd pochodził od zmarłego dawcy - informuje Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM).

Pierwszy taki przeszczep wątroby w Polsce. "Przed operacją można sprawdzić czy narząd nadaje się do transplantacji"
Narząd pochodził od zmarłego dawcy Fot. WUM
  • Po raz pierwszy w Polsce dokonano przeszczepienia wątroby z wykorzystaniem wcześniejszej perfuzji w normotermii. Narząd pochodził od zmarłego dawcy - informuje Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM)
  • Zabieg przeprowadził zespół chirurgów transplantologów kierowany przez prof. Michała Grąta w Katedrze i Klinice Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby WUM
  • W trakcie procedury przeprowadzanej w Klinice wątroba poddana perfuzji w normotermii działała poza organizmem przez 8 godzin, produkując żółć i wykazując wszystkie cechy prawidłowej funkcji. Dlatego specjaliści zdecydowali się wszczepić ją biorcy
  • Tym samym zespół Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby dołączył do wąskiego grona najbardziej wyspecjalizowanych ośrodków przeszczepiania wątroby na świecie

Zabieg przeprowadził zespół chirurgów transplantologów kierowany przez prof. Michała Grąta w Katedrze i Klinice Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby WUM.

Perfuzja w normotermii. Dzięki temu można się upewnić, że wątroba dobrze działa

Jak informuje uczelnia, perfuzja w normotermii polega na tym, że wątrobę umieszcza się w specjalnej maszynie, która umożliwia odtworzenie przepływu krwi w narządzie oraz obserwowanie, jak funkcjonuje on poza ustrojem człowieka. Dzięki temu przed transplantacją można upewnić się, że wątroba dobrze działa i na pewno nadaje się do przeszczepienia.

Narząd pobrano od zmarłego dawcy. Po pobraniu wątroba została przetransportowana do ośrodka transplantacyjnego w stanie tzw. zimnego niedokrwienia, czyli w temp. 4 st. C. Gdy dotarła do Kliniki, umieszczono ją w maszynie do perfuzji.

Układ maszyny wypełniony został specjalnie wzbogaconą krwią o temperaturze 36 st. C. Wątrobę „podłączono” do maszyny przez układ tętniczy i żyłę wrotną - w ten sposób odtworzono krążenie w pobranym narządzie. Tym samym stworzono warunki, które pozwalają na ocenę funkcji wątroby poza organizmem biorcy i podjęcie decyzji o wykorzystaniu jej (bądź nie) do transplantacji.

Dotychczas, o tym czy wątroba podejmie swoją funkcję, można było się przekonać dopiero po przeszczepieniu narządu - niepodjęcie funkcji stanowi jedno z najgroźniejszych powikłań po transplantacji i jest bezpośrednim zagrożeniem dla życia chorego. Wprowadzenie metody perfuzji w normotermii znacznie zmniejsza ryzyko wystąpienia tego powikłania, a możliwość obserwacji żywego, funkcjonującego narządu w maszynie pozaustrojowej jest jednym z najważniejszych osiągnięć współczesnej transplantologii.

"Zespół Kliniki w gronie najbardziej wyspecjalizowanych ośrodków na świecie"

W trakcie procedury przeprowadzanej w Klinice wątroba poddana perfuzji w normotermii działała poza organizmem przez 8 godzin, produkując żółć i wykazując wszystkie cechy prawidłowej funkcji. Dlatego specjaliści zdecydowali się wszczepić ją biorcy.

Tym samym zespół Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby dołączył do wąskiego grona najbardziej wyspecjalizowanych ośrodków przeszczepiania wątroby na świecie. To szczególne wydarzenie dla "Polskiego programu transplantacji wątroby".

Procedurę pobrania narządu i perfuzji w normotermii wykonał zespół w składzie: lek. Marcin Morawski, lek. Jan Stypułkowski, lek. Mateusz Bartowiak, lek. Andrey Zhylko i mgr Marzena Kaczmarska pod nadzorem prof. Michała Grąta.

Przeszczepienie wątroby wykonali prof. Michał Grąt, dr Maciej Krasnodębski i lek. Adam Bołtuć, a hepatektomię wykonali dr Ireneusz Grzelak, dr Łukasz Masior i dr Marcin Rychter w asyście pięlęgniarek instrumentalnych mgr Anny Wąsik i lic. Joanny Stasiak. Znieczulenie przeprowadziła dr Paula Dudek w asyście pielęgniarki anestezjologicznej mgr Joanny Kosińskiej i pielęgniarza anestezjologicznego mgr Jana Szymborskiego. Całość procedury koordynował mgr Krzysztof Zając.




Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum