Ile powinien zarabiać lekarz? Nowy szef NRL: trzy średnie krajowe

Autor: KM • Źródło: Polsat News/Rynek Zdrowia19 maja 2022 12:30

Wizyty prywatne jako klucz do leczenia "na Fundusz" nie są mitem. Jednak sami lekarze twierdzą, że zjawisko to jest patologią. Jak rozwiązać ten problem? Jeden lekarz, jeden etat i płaca w wysokości trzech średnich krajowych - postuluje nowy prezes Naczelnej Rady Lekarskiej dr Łukasz Jankowski.

Ile powinien zarabiać lekarz? Nowy szef NRL: trzy średnie krajowe
Ile powinien zarabiać lekarz? Nowy szef NRL: trzy średnie krajowe Fot. AdobeStock
  • W polskim systemie ochrony zdrowia zdarzają się patologie - jedną z nich są przyjęcia do państwowych szpitali poprzez prywatne wizyty u specjalistów
  • Jak zlikwidować to, co złe w systemie? Prezes NRL proponuje: jeden etat i płaca dla specjalisty w wysokości trzech średnich krajowych
  • Kolejnym istotnym czynnikiem byłoby w ocenie lekarza wprowadzenie systemu no-fault, który - jak podkreślił - jest obecny w innych krajach

Patologie w ochronie zdrowia

Czy rozdział sfery prywatnej i publicznej w ochronie zdrowia jest możliwy, zwłaszcza, jeśli chodzi o lekarzy funkcyjnych, ordynatorów, dyrektorów? A może jednak nie da się uniknąć prywatnej wizyty za kilkaset złotych, by szybciej dostać się na zabieg do państwowego szpitala? Rozwiązanie tego problemu na antenie Polsat News próbowali znaleźć dr Łukasz Jankowski, nowy prezes Naczelnej Rady Lekarskiej oraz dr Maciej Hamankiewicz, prezes NRL w latach 2010-2018.

Jak twierdzi dr Łukasz Jankowski, "jeżeli zdarzają się takie przypadki, że wizyta u profesora, ordynatora czy osoby funkcyjnej jest przepustką do systemu państwowego, jest to siłą rzeczy patologia".

- Z drugiej strony nie powinniśmy zabraniać pacjentom wizyt u specjalistów, czy to z tytułami naukowymi, czy z dużym doświadczeniem - dodał. Zdaniem prezesa NRL "odpowiednia ilość kadry i wystarczające finansowanie" wyeliminowałyby problem tego typu praktyk.

- Dzisiaj ludzie chcą pominąć kolejki, bo po prostu wiele tygodni czekają na zabieg. Jeżeli dochodzi do takich sytuacji, to jest to naganne - a patrzymy pewnie na kraje Europy Zachodniej, które sobie z tym systemem radzą i rozdzielają system prywatny od systemu państwowego, w szczególnych przypadkach pozwalając lekarzom, tym szczególnie zasłużonym czy też szczególnie doświadczonym, na przyjmowanie prywatnie. Ale nigdy nie jest to klucz do państwowego systemu i tak po prostu nie może być, żeby prywatna wizyta otwierała drzwi do systemu państwowego - zaznaczył Jankowski.

Czy zatem nowy prezes samorządu lekarskiego będzie chciał wyeliminować tę, jak sam to określił, "patologię"? Przede wszystkim zapowiedział, że będzie dążył do tego, by lekarz "pracował na jeden etat za godziwe pieniądze w tym miejscu pracy, w którym powinien pracować.

- Czy to będzie prywatny szpital, czy to będzie szpital państwowy, ważne jest, żeby mógł to robić w warunkach, które wszyscy uznajemy za godne - stwierdził Jankowski. - Gdybyśmy dzisiaj mieli finansowanie na dobrym poziomie, zadbane również ze strony decydentów, jeżeli chodzi o asystentów lekarza, o rozwiązania telemedyczne, to byłoby nam łatwiej w tym niedoborze kadry dążyć do takich rozwiązań jak separacja systemu prywatnego i państwowego. Jest jakaś droga już obrana przez kraje zachodnie, ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą, uogólniając i mówiąc kategorycznie "nie wolno odbywać wizyt ordynatorskich czy profesorskich", bo pewnie coś jest z tym nie tak - dodał.

Były prezes NRL stwierdził, że "nie słyszał o takich przypadkach" jak przepustka do państwowego szpitala w postaci prywatnej wizyty i przychylił się do słów Jankowskiego, że rzeczywiście jest to "patologia".

Dodał jednak, że "absolutnie każdy z nas ma prawo iść do lekarza tam, gdzie sobie życzy chory człowiek". - Cena za wizytę jest najczęściej wyświetlona, czy powinna być wyświetlona i ktoś płaci za swoją wizytę. Jakakolwiek inna kwota wręczana komukolwiek jest zwykłą łapówką i o tym w ogóle nie chciałbym mówić, bo od tego są stosowne organa, aby tę sprawę do końca wyjaśnić - zaznaczył.

Hamankiewicz przyznał jednak, że "odebranie prawa możliwości kierowania do szpitala lekarzowi, który ma prawo wykonywania zawodu, byłoby błędem". Posłużył się przykładem pacjenta, któremu wydaje się, że może być leczony ambulatoryjnie, jednak podczas wizyty okazuje się, że trzeba odesłać go do szpitala. - Zapewniam, że lekarz z innego szpitala, który ma przejąć tego pacjenta, nie będzie się opierał o to, kto wystawił skierowanie, ale o to, co temu pacjentowi jest - zauważył.

Podwyżka płac wciąż tematem numer jeden

Patologie wynikające z systemowych utrudnień od tematu zarobków dzieli bardzo cienka linia. W opinii dra Łukasza Jankowskiego odpowiednią, godną płacą dla lekarza specjalisty, byłaby równowartość trzech średnich krajowych, natomiast dla lekarza bez specjalizacji - dwóch średnich krajowych.

- To jest konsensus środowiska wyrażony również przez uchwałę krajowego zjazdu lekarzy - podkreślił Jankowski. - Uważamy wszyscy jako środowisko, że do takiej płacy powinniśmy dążyć. Sęk w tym, że dzisiaj wszystkich rozgrzewają informacje o ustawie o płacy minimalnej w ochronie zdrowia, która nie powinna być, ale jest płacą realną - zauważył.

- Doprowadziliśmy do sytuacji, w której ustawa o płacy minimalnej stała się ustawą o płacy realnej lekarza w Polsce i musimy o to kruszyć kopie. Nie mamy zarysowanej drogi dojścia do tej płacy realnej trzech średnich dla lekarza specjalisty i dwóch średnich dla lekarza bez specjalizacji, wciąż zatrzymujemy się na tej minimalnej, a tutaj tych wszystkich cyfr, liczb nie wymyślamy my lekarze, ponieważ rynek pracy dla lekarzy jest rynkiem europejskim: jeżeli nie będziemy jakkolwiek konkurencyjni, to nie zatrzymamy odpływu kadry, nie zachęcimy kadry z innych krajów do przyjeżdżania do Polski - przyznał prezes NRL.

Ile wobec tego rzeczywiście zarabiają lekarze? Jak mówił dr Jankowski, "to bardzo zależy". - Dzisiaj, mówiąc o płacy minimalnej w ochronie zdrowia, mówimy o około 20 procentach lekarzy - zauważył. - W każdym środowisku jest tak, że są ci, którzy zarabiają bardzo dużo i ci, którzy zarabiają wręcz niegodnie mało. Dzisiaj w ustawie o płacy minimalnej chcemy mówić o tych, którzy zarabiają zdecydowanie za mało, bo ich właśnie obejmuje ustawa o płacy minimalnej - podkreślił.

- Cóż takiego się stało, że akurat w ochronie zdrowia musimy wprowadzać dodatkowe ustawy o płacy minimalnej? - pytał Jankowski. - Stało się to historycznie, że osoby, które pracowały w systemie ochrony zdrowia i my sami pracowaliśmy za niegodne stawki, bo szpitali, czyli pracodawców, nie było stać na to, żeby lekarzom zapłacić i gdybyśmy dzisiaj nie wprowadzili ustawy o płacy minimalnej, to szpitale nie płaciłyby po prostu lekarzom adekwatnych pensji - stwierdził prezes NRL.

- Dziś ta ustawa o płacy minimalnej jest pewną protezą systemu, w którym lekarze są dobrze wynagradzani - kontynuował. - Efekt i finał tej rozmowy powinien być na trzech średnich krajowych: wtedy skończyłaby się dyskusja o wynagrodzeniach lekarzy, bo my też już jesteśmy zmęczeni, ja w systemie ochrony zdrowia pracuję od 10 lat, ale też jestem już tą dyskusją zmęczony. Inne kraje potrafiły dojść do kompromisu, pokazać jasną siatkę płac, siatkę rozwoju i zadbać [o lekarzy] - przyznał.

Ile zarabia lekarz i czy nie wyjedzie z kraju za lepszymi zarobkami?

- Lekarze są zatrudnieni w różnych formach, niektórzy są etatowcami i dziś mówimy o etacie, czyli lekarzach na umowę o pracę i tu 20 proc. specjalistów zarabia płacę minimalną i my zdajemy sobie z tego sprawę - podkreślił. - Te 80 proc. to różne formy wykonywania zawodu: często to jest kontrakt, a więc brak urlopów, brak ubezpieczeń i tak dalej; często to są również nadgodziny. Ile zarabia anestezjolog? Odpowiem: a za ile godzin? I okaże się nagle, że za 300 godzin - a dlaczego on zarabia za 300 godzin? Dlatego, żeby nie wpaść właśnie pod ustawę o płacy minimalnej - skonkludował prezes NRL.

- Odkryliśmy właśnie patologię w ochronie zdrowia, bo to nie ten anestezjolog, ale jego firma, indywidualna praktyka lekarska właśnie tyle pracuje, bo nie podpada pod kodeks pracy - wskazał. - Dlatego my mówimy wprost: trzy średnie krajowe dla specjalisty, najchętniej na etacie, żeby podchodzić pod kodeks pracy, zapewniając bezpieczeństwo pacjentowi. To jest unormowanie tego systemu - dodał.

- W podpisanym przez nas, jeszcze jako rezydentów, porozumieniu z ministrem Szumowskim, 6750 zł to było 1,6 średniej krajowej. Dzisiaj wzrost płacy minimalnej Ministerstwo Zdrowia pokazuje jako 1,45 średniej, a więc w relacji do średniej krajowej ta proponowana płaca spada, a nie rośnie. To pierwsza kość niezgody między nami. Dlaczego ta płaca ma spadać? - pytał prezes NRL.

- W każdym gospodarstwie domowym mamy pewne podstawowe potrzeby: w mojej ocenie zdrowie jest jedną z podstawowych potrzeb społeczeństwa - zaznaczył Jankowski. - Dzisiaj stoimy w sytuacji, gdzie nie mamy specjalistów; jesteśmy na europejskim rynku pracy i tych specjalistów musimy zachęcić do tego, żeby nie wyjeżdżali, albo żeby zostawali w Polsce. Studenci, którzy dzisiaj kształcą się również za nasze pieniądze, w jakiejś części również wyjadą za pieniędzmi, ale nie tylko: za warunkami pracy, za bezpieczeństwem, w tym bezpieczeństwem prawnym, za systemem no-fault, który jest w innych krajach, za tym, żeby nie byli oskarżani o nieumyślny błąd medyczny i żeby nie groziło im więzienie, za tym, żeby leczyć w godnych warunkach pacjentów - wyliczał Jankowski.

Prezes NRL opowiedział również, jak jeden ze studentów powiedział, że "nie może patrzeć, jak pacjenci leżą na korytarzu, na dostawkach" i że "nie chce w takich warunkach pracować".

- To są wszystko te dylematy, z którymi dzisiaj spotykają się młodzi ludzie wchodzący do zawodu. Oni mówią: pieniądze są ważne, ale gdzieś tam na kolejnym miejscu trzeba zreformować cały system: inaczej będziemy mieli wciąż za mało specjalistów. I jak będziemy o nich konkurować? Płacą - ale płaca nie rozwiąże wszystkiego, choć jest bardzo istotnym czynnikiem i ta droga dojścia do trzech średnich krajowych musi się pojawić, żeby dać ludziom pewną perspektywę pracy w tym systemie - podsumował dr Jankowski.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum