Pacjent geriatryczny to często osoba posiadająca (zbyt) duży zapas leków

Autor: Katarzyna Rożko/Rynek Zdrowia • • 07 marca 2014 06:18

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że 95-97% osób powyżej 69. roku życia regularnie zażywa leki, a ponad 35% polskiego społeczeństwa w sposób przewlekły stosuje pięć specyfików. To średnia, ale są też pacjenci biorący powyżej 10 leków na dobę - co nie zawsze jest medycznie uzasadnione, za to bardzo kosztowne.

- Stosowanie większej liczby preparatów w starszym wieku wynika z częstej w tym okresie życia wielochorobowości oraz narastającej liczby dolegliwości somatycznych. Im gorszy stan zdrowia i niższa jego samoocena, tym większe zagrożenie politerapią - mówi prof. Tomasz Grodzicki, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Geriatrii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii.

Przywołuje fińskie badania, z których wynika, że niska samoocena stanu zdrowia ponad 2-krotnie zwiększała ryzyko stosowania 6-9 preparatów, a ponad 6-krotnie ryzyko przyjmowania powyżej 10 leków. Zjawisko polipragmazji (przyjmowanie przez pacjenta wielu leków) nasilały również m.in.: depresja, nadciśnienie tętnicze, anemia, astma, dławica piersiowa, choroba zwyrodnieniowa stawów oraz cukrzyca.

Trudniejsze leczenie
Prof. Grodzicki wskazuje, że ból - jako nieodłączny towarzysz starzenia się -jest związany nie tylko z gorszą jakością życia, ale i osłabieniem, brakiem apetytu, upadkami, zaburzeniami funkcji poznawczych i depresją. Może być też przyczyną zespołu majaczeniowego.

- To, czego obawiają się lekarze w przypadku stosowania leków przeciwbólowych, to ich działania uboczne. W przypadku stosowania niesteroidowych leków przeciwzapalnych pojawia się ryzyko pogorszenia funkcji nerek, podwyższenia wartości ciśnienia tętniczego, nasilenia objawów niewydolności serca oraz krwawień z przewodu pokarmowego - wylicza specjalista.

Zwraca również uwagę, że szczególnie u pacjentów, którzy mają już zaburzenia poznawcze lub depresję istnieje problem właściwego rozpoznania bólu i oceny jego nasilenia: - U tych chorych leczenie jest trudniejsze, bo pacjenci często zażywają leki nieadekwatnie do swoich objawów - wyjaśnia. - Korzystne jest wtedy zastosowanie leków w postaci pozajelitowej: plastrów, podawania leku podskórnie.


Brakuje badań

W opinii prof. Grodzickiego, by móc przeciwdziałać polipragmazji konieczna jest znajomość działań, które ją wywołują. Jednym z nich jest brak koordynacji opieki zdrowotnej.

- Z jednej strony w wieku podeszłym występuje wiele schorzeń, co skłania lekarzy do przepisywania wielu leków, z drugiej strony każdy specjalista kieruje się rekomendacjami właściwymi dla konkretnych schorzeń. Jeśli więc pacjent leczy się u czterech specjalistów, to w konsekwencji zażywa kilka leków przepisanych przez różnych lekarzy - podkreśla prof. Grodzicki.

Zwraca też uwagę, że nie ma dobrych badań dotyczących chorych w wieku podeszłym i rekomendacje dotyczące leczenia oparte na wyniki badań młodszych chorych przenosi się automatycznie na starszych chorych.

Potwierdza to dr Agnieszka Skowron z Zakładu Farmacji Społecznej na Wydziale Farmaceutycznym Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Podaje, że w przypadku osób starszych skutki stosowania leków, ze względu na ujawniające się z wiekiem zmiany zachodzące w organizmie, często są trudne do przewidzenia.

- Mamy pewne grupy leków, o których z całą pewnością wiemy, że ich stosowanie w grupie osób starszych wymaga szczególnej ostrożności. Trzeba jednak pamiętać, że ze względu na brak dowodów naukowych, w postaci badań klinicznych prowadzonych w populacji osób starszych, każdy kolejny lek dodawany do terapii stanowi niewiadomą - podkreśla dr Skowron.

Zaznacza, że powszechnie przyjętym schematem jest podejmowanie prób „znalezienia leku" na każdy z objawów lub każde schorzenie zgłaszane przez pacjenta.

Trzeba pytać o objawy
- Niestety, rzadko pojawiają się pytania, czy ten objaw nie jest przypadkiem konsekwencją stosowania leków, tzn. czy nie jest to po prostu działanie niepożądane. Z drugiej strony ogromny wybór substancji leczniczych sprzyja tego typu postępowaniu. Tymczasem w przypadku osób starszych dobierając lek należy w większym stopniu skupić się na przeciwwskazaniach, niż wskazaniach do stosowania, rozważając kryteria związane z wiekiem - stwierdza dr Skowron.

Kryteria te dotyczą nie tylko zmian na poziomie fizjologicznym (np. zmiany metabolizmu leków czy ujawniające się niewydolności narządowe), ale także zachodzących w sferze psychicznej i społecznej, które znajdują odzwierciedlenie w zmianie trybu życia, czy pogorszeniu jego jakości.

- Wybierając lek nie wystarczy więc tylko zastanowić się, czy jest on odpowiedni dla osoby starszej, ale także czy ten konkretny pacjent będzie w stanie pamiętać o jego stosowaniu i czy będzie w stanie samodzielnie go stosować - zaznacza dr Agnieszka Skowron.

Zdaniem prof. Tomasza Grodzickiego, do ograniczenia zjawiska polipragmazji na pewno przyczyniłyby się szkolenia środowiska medycznego - lekarzy, pielęgniarek, farmaceutów - uświadamiające problem i znaczenie zebrania dobrego wywiadu w tym zakresie. Przydatna byłaby również kampania edukująca pacjentów i ich opiekunów, ale bez systemowych rozwiązań - co podkreśla lekarz - problem nie zniknie.

Przekazywanie informacji
- Radykalną zmianę przyniósłby jedynie system umożliwiający monitorowanie całej historii leczenia chorego i wszystkich leków, które zostały mu przepisane. Często informację taką trudno uzyskać od samego pacjenta, bo on nie pamięta zażywanych leków, a trudno go odesłać do domu po leki i umówić na kolejny dzień - mówi prof. Grodzicki.

Dr Skowron dopowiada, że nawet jeśli podczas wizyty osoby starszej w gabinecie lekarskim padnie pytanie - „jakie inne leki Pan/Pani stosuje", pozyskana informacja nie gwarantuje prawidłowego doboru leków.

Prof. Tomasz Grodzicki zwraca też uwagę, że w Polsce brakuje systemu przekazywania informacji o pacjencie między lekarzami czy od lekarza rodzinnego do szpitala i w odwrotnym kierunku. Szpital nie ma możliwości poinformowania lekarza prowadzącego, że pacjent wyszedł ze szpitala i zostały mu przepisane dane leki.

- Pacjent otrzymuje kartę informacyjną, ale tego, czy i kiedy trafi on z nią do lekarza rodzinnego nie wiemy. Zresztą lekarz rodzinny też nie wie często, co zażywa pacjent, bo on leczy się jeszcze u 3-4 innych specjalistów - mówi konsultant krajowy. - Działania ograniczające polipragmazję mają ogromne znaczenie nie tylko dla zdrowia, ale także kosztów ponoszonych przez samych pacjentów oraz system opieki zdrowotnej.

Cały artykuł - w marcowym wydaniu Rynku Zdrowia (nr 3/2014).

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum