Pacjenci z POChP potrzebują kompleksowego programu leczenia

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 13 lutego 2016 07:40

Dzisiaj nie potrafimy wyleczyć POChP, ponieważ pierwsze objawy tej choroby pojawiają się zwykle, gdy nastąpiła już utrata 40% powierzchni oddechowej płuc. Możemy jednak spowolnić przebieg tej choroby - mówi prof. Ryszarda Chazan z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Prof. Ryszarda Chazan; FOT. PTWP

Rynek Zdrowia: - Jakie obecnie istnieją możliwości powstrzymania rozwoju przewlekłej obturacyjnej choroby płuc?
Prof. Ryszarda Chazan: - Obecnie jedynym postępowaniem, które może powstrzymać postęp POChP, jest zaprzestanie palenia. Dym tytoniowy ale również dym przy spalaniu biomasy, spalanie paliwa w pojazdach mechanicznych, które powodują przewlekle zapalenie w drogach oddechowych, są najczęstsza przyczyną postępującej nieodwracalnej obturacji oskrzeli.

Przewlekłe zapalenie indukuje destrukcję tkanki płuc powodując rozedmę, zaburza proces normalnej naprawy i mechanizmy obrony prowadząc do włóknienia małych dróg oddechowych i upośledzenia ich drożności. Te procesy prowadzą do ograniczenia przepływu powietrza i są przyczyną postępującej duszności. Objawy choroby nasilają się z wiekiem, a u części chorych dochodzi do przewlekłej niewydolności oddechowej.

Niestety, dzisiaj nie potrafimy wyleczyć POChP, ponieważ pierwsze objawy tej choroby pojawiają się zwykle, gdy nastąpiła już utrata 40% powierzchni oddechowej płuc, ale nie paląc, będąc aktywnym fizycznie oraz zapobiegając infekcjom dróg oddechowych, między innymi drogą szczepień, możemy spowolnić przebieg choroby.

Wykazano, że przerwanie palenia w każdym okresie życia przynosi wymierną korzyść jaką jest wydłużenie życie chorych na POChP. Terapia antynikotynowa zwiększa odsetek abstynencji od nałogu i jest obecnie jedyną przyczynową terapią w leczeniu POChP.

Wszyscy chorzy skarżący się na krótki oddech podczas chodu powinni mieć zaleconą rehabilitację, która zmniejsza nasilenie objawów, zwiększa aktywność fizyczną i emocjonalną w życiu codziennym.

Czytaj też: Dyskusja m.in. o POChP i skutkach zaburzeń oddychania podczas snu

Nie ma obecnie na świecie leku, który pozwoliłby wyleczyć tę chorobę i zahamowałby naturalny spadek wartości FEV1. Natomiast jeśli leki zostaną zastosowane wcześnie, poprawią nie tylko stan zdrowia, ale też zmniejszą liczbę zaostrzeń, które stanowią najważniejszy czynnik progresji choroby.

W Polsce nadal duża grupa chorych nie jest leczonych, ale są też osoby, które w wyniku nieprawidłowego rozpoznania niepotrzebnie leki przyjmują.

- Na czym opiera się skuteczna terapia POChP?
- Podstawową grupą leków zmniejszającą objawy POChP są leki rozszerzające oskrzela. Właściwy ich dobór pozwala na zmniejszenie nasilenia objawów, poprawia tolerancję wysiłku, redukuje częstość zaostrzeń i poprawia jakość życia.

Leki regularnie stosowane obniżają koszty leczenia poprzez spadek liczby hospitalizacji i skrócenie czasu pobytu w szpitalu.

Każdy chory powinien mieć indywidualnie dobrany schemat terapeutyczny wynikający z ciężkości objawów, który uwzględnia stopień obturacji, ryzyko zaostrzeń oraz obecność chorób współwystępujących. Ważna jest też akceptacja proponowanej terapii przez pacjenta oraz umiejętność posługiwania się inhalatorami, w których podawana jest większość stosowanych leków.

Podstawę terapii we wszystkich stadiach POChP stanowią leki rozszerzające oskrzela. Są to βmimetyki, czyli leki pobudzające receptory β2-adrenergiczne: krótko i długodziałające (LABA i LAMA) oraz cholinolityki leki pobudzające receptory muskarynowe: krótko i długodziałające.

Trzecią grupę stanowią leki z grupy metyloksantyn: teofilina i inhibitor PDE-4 roflumilast stosowane doustnie najczęściej jako terapia dodana do ciężkich postaciach POChP.

- Czy polscy pacjenci mają taki sam dostęp do terapii farmakologicznych w POChP, jak pacjenci z innych krajów UE?
- W Polsce ciągle jesteśmy opóźnieni z refundacją leków. Bardzo długo czekaliśmy na refundację pierwszego leku z grupy tzw. ultra LABA czyli stosowanych jeden raz dziennie. Indakaterol (Onbrez) został zarejestrowany w listopadzie 2009, a refundację 30% uzyskał w kraju dopiero w maju 2014 r. Kolejny lek z grupy ultra LABA - olodaterol (Striverdi) zarejestrowany w 2014 r. - czeka na decyzje AOTMiT.

Nieco lepiej sytuacja przedstawia się w grupie LAMA. Pierwszy lek z tej grupy - tiotropium - jest od kilku lat refundowany w 30% w leczeniu podtrzymującym u chorych na POChP, niestety, w opłacie ryczałtowej jest dostępny tylko dla chorych z ciężką, nieodwracalną obturacją, a zgodnie z wytycznymi towarzystw naukowych powinien być stosowany już we wcześniejszych okresach choroby.

Tiotropium w nowoczesnym urządzeniu podającym Respimat jest refundowany tylko w 30% Kolejny lek z grupy LAMA, glikopyrronium (Seebri) w inhalatorze Breezhaler, refundację uzyskał po dwóch latach od rejestracji i to tylko 30% W kwietniu 2014 r. zarejestrowany został bromek umeklidinium (Incruse) refundowany w 12 krajach EU, aktualnie w Polsce niedostępny.

Najgorzej przedstawia się sytuacja leków łączonych LABA/LAMA, które wykazują większą skuteczność niż leki stosowane w monoterapii. Niestety, żaden preparat z tej grupy nie jest refundowany. Zarejestrowane we wrześniu 2013 r. połączenie indakaterolu z glikopyrronium (Ultibro) po pozytywnej ocenie AOTMiT oczekuje nadal na refundację.

Podobnie połączenie dwóch nowych cząsteczek LABA/LAMA - umeklidinium/wilanterol (Anoro) w nowym inhalatorze Elipta - jest już refundowane w 20 krajach UE, a w Polsce nie. W lipcu 2015 zarejestrowano w Unii kolejne nowe połączenie LAMA/LABA - tiotropium z olodaterolem (Spiolto) w nowym inhalatorze Respimat.

W ciężkiej postaci POChP z częstymi zaostrzeniami, zgodnie z wytycznymi międzynarodowych i krajowych towarzystw naukowych, są wskazania do terapii łączonej: lek rozkurczający oskrzela (LABA, LAMA) z wziewnym glikokortykosteroidem (wGKS).

W listopadzie 2013 r. zostało zarejestrowane pierwsze połączenie wGKS/LABA do stosowania 1 raz dziennie - Furoinian flutykazonu/wilanterol (Relvar). Pomimo pozytywnej opinii AOTMiT o refundacji, lek w Polsce nadal jest dostępny tylko na 100%

Najdłużej na refundację czeka zarejestrowany w 2010 roku roflumilast (Daxas) - inhibitor fosfodiesterazy, który jak wynika z badań klinicznych, dodany zarówno do LAMA, jak i wGKS/LABA zmniejsza liczbę ciężkich zaostrzeń i liczbę hospitalizacji.

- Specjaliści zajmujący się leczeniem chorób płuc od lat zabiegają o specjalistyczne programy dla chorych na POChP? Czy udało się je uzyskać?
- W Polsce problemem jest nie tylko nie w pełni satysfakcjonujący dostęp chorych na POChP do innowacyjnych leków, ale przede wszystkim brak refundacji kompleksowego programu leczenia tych chorych.

Takie ogólnopolskie programy utworzono dla chorych kardiologicznych i onkologicznych, a jak wynika z prognoz w najbliższych latach POChP będzie trzecią przyczyną zgonu po chorobach układu krążenia i nowotworach, więc warto już dzisiaj o tym mówić.

Dobry program powinien uwzględniać: edukację, profilaktykę, wczesne wykrycie choroby i rozpoczęcie leczenia. Opieka powinna mieć charakter kompleksowy, uwzględniający poza leczeniem objawów choroby również porady i terapie antynikotynowe oraz programy rehabilitacyjne.

Terapia antynikotynowa zwiększa odsetek abstynencji od nałogu i - powtórzę - jest obecnie jedyną przyczynową terapią w leczeniu POChP.

Leki powinny być dostosowane do stopnia ciężkości choroby. Przed ich podaniem należy się upewnić, że chory jest w stanie i potrafi wykonać inhalację. Powinno się też zapewnić szerszy dostęp do domowego leczenia tlenem i nieinwazyjnej wentylacji.

- Jak wygląda obecnie dostęp polskich pacjentów do nieinwazyjnej wentylacji (NIV) oraz domowego leczenia tlenem (DLT)? Co te terapie dają choremu?
- Obecnie działa w Polsce ok. 100 Ośrodków DLT, leczących 6 tys. chorych z całkowitą niewydolnością oddechową. Rozpowszechnienie tej metody w Polsce odbiega znacznie od krajów UE. Liczba chorych leczonych w Polsce wynosi ok. 15 na 100 tys. mieszkańców, podczas gdy w krajach UE 50-60 na 100 tys.

Wynika to nie tylko z braku koncentratorów, ale z późnego wykrywania choroby. Martwi fakt, że pomimo stosowania DLT od 30 lat, nadal jedynym źródłem tlenu w Polsce jest stacjonarny koncentrator tlenu. W UE wielu chorych aktywnych fizycznie stosuje przenośne źródła tlenu.

Jeszcze gorzej wygląda dostęp do NIV. Wskaźnik rozpowszechnienia wentylacji domowej w Polsce to 3-4 ma 100 tys., a w Europie 15-20 na 100 tys. osób.

Korzyści wynikające ze stosowania tej metody u chorych z kwasicą oddechową w przebiegu POChP - dla pacjentów (poprawa jakości życia) i systemu ochrony zdrowia (obniżenie kosztów opieki nad przewlekle chorymi głównie za sprawą zmniejszenia liczby i czasu hospitalizacji) - są oczywiste.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum