XVII FORUM RYNKU ZDROWIA - NA ŻYWO

18-19 października 2021  •  WARSZAWA

Podstawowa opieka zdrowotna – o zmianach zapowiadanych i wdrażanych

PRZEJDŹ DO STRONY TRANSMISJI

Pacjenci w śpiączce opuścili szpital po operacji wszczepienia stymulatorów

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 02 czerwca 2016 12:52

Troje pacjentów w śpiączce, którzy przed dwoma tygodniami zostali poddani pionierskim zabiegom wszczepienia stymulatorów, opuściło olsztyński szpital kliniczny. W ocenie lekarzy u wszystkich operowanych pacjentów widać "zwiewne" sygnały poprawy.

Operacje polegały na otwarciu kanału kręgowego, a następnie wprowadzeniu elektrody nad oponę twardą rdzenia kręgowego Fot. Archiwum

Pierwsza z operowanych osób w śpiączce wyszła do domu dwa dni temu. W czwartek (2 czerwca) wypisane zostały kolejne dwie osoby.

- Wszyscy w stanie ogólnym dobrym wracają do swoich domów, do rodzin - poinformowała w czwartek PAP zastępczyni kierownika kliniki neurochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie dr Monika Barczewska. Jak dodała, jedna z operowanych osób zostaje w szpitalu, by tu korzystać z rehabilitacji logopedycznej i ruchowej.

Rehabilitacja logopedyczna będzie polegała m.in. na nauce prawidłowego ułożenia języka w jamie ustnej, stymulacji żuchwy i dna jamy ustnej. Rehabilitacja ruchowa będzie tzw. rehabilitacją przyłóżkową.

W ocenie lekarzy olsztyńskiego szpitala klinicznego stan ogólny operowanych osób jest dobry, u żadnego z pacjentów nie doszło do infekcji (co często się zdarza u osób nieprzytomnych).

Jednej z operowanych osób nieco gorzej goiły się rany pooperacyjne na karku, ale - jak zapewniła dr Barczewska - lekarze poradzili sobie z tą sytuacją. - Jest gorąco, wszyscy się pocimy. U osób, które stale leżą, może z tego powodu dochodzić do miejscowych reakcji - podkreśliła neurochirurg.

Lekarze na razie ostrożnie wypowiadają się w kwestii widocznych już skutków wszczepienia stymulatorów. Oznaki poprawy świadomości operowanych dr Barczewska określiła jako "zwiewne".

- Mam na myśli to, że np. Ola Janczarska wykonuje czasami polecenie ściśnięcia palca, który wkładamy w jej dłoń. Wiemy, że robi to świadomie, bo przez jakiś czas powtarza tę czynność na nasze polecenie. Ale potem następuje kilkugodzinna przerwa w tym zachowaniu. Mimo to jest to już sporo, bo wcześniej takich zachowań nie przejawiała - wyjaśniła PAP dr Barczewska.

W ocenie lekarzy u wszystkich operowanych poprawiła się sfera emocjonalnej reakcji na otoczenie, np. jedna z operowanych osób wystraszyła się grupy ludzi w białych fartuchach, na których wcześniej zupełnie nie reagowała.

U wszystkich operowanych już zmniejszyła się spastyka (tj. napięcie mięśniowe) oraz uregulowały wypróżnienia. - To w przypadku nieprzytomnych, leżących osób bardzo ważne, bo podnosi jakość życia - podkreśliła lekarka.

Jedna z operowanych osób przed zabiegiem wszczepienia stymulatora miała nietypowe reakcje skórne, które polegały na tym, że raz była bardzo blada, by za chwilę na skórze pojawiły się różowe plamy. Po wszczepieniu stymulatora reakcje te ustąpiły.

Lekarze z olsztyńskiego szpitala klinicznego przygotowali dla każdego z operowanych pacjentów harmonogram badań, jakie będą przechodzić w kolejnych miesiącach. Badania będą polegały m.in. na sprawdzaniu przepływów mózgowych, które - gdy się poprawią - mogą doprowadzić do wybudzenia operowanych ze śpiączki.

Pionierskie operacje wszczepienia stymulatorów osobom w śpiączce przed dwoma tygodniami przeprowadził w olsztyńskim szpitalu klinicznym zespół prof. Wojciecha Maksymowicza pod kierunkiem japońskiego neurochirurga prof. Isao Mority (przeprowadził on w Japonii ok. 300 tego rodzaju operacji). Profesora zaprosiła do Polski Fundacja Ewy Błaszczyk "Akogo?", a stymulatory dla chorych nieodpłatnie przekazał ich producent - Boston Scientific Polska.

Operacje polegały na otwarciu kanału kręgowego, a następnie wprowadzeniu elektrody nad oponę twardą rdzenia kręgowego. Do tej elektrody przepływa prąd ze stymulatora, który jest umieszczany na tułowiu pacjentów. Prąd ze stymulatora poprzez elektrodę ma efektywnie drażnić struktury pnia mózgu. Stymulator z elektrodą połączony jest przebiegającym pod skórą przewodem.

Stymulator regularnie wysyła "porcję prądu" do mózgu. Prof. Maksymowicz mówił wcześniej PAP, że stymulacja ma wpłynąć na zwiększenie przepływu mózgowego i w konsekwencji doprowadzić do nawiązania kontaktu z osobami, które dotąd były w stanie minimalnej świadomości.

Zespół prof. Maksymowicza planuje kolejne takie operacje, a szpital kliniczny w Olsztynie zabiega o utworzenie w nim kliniki wybudzeń dla dorosłych, tzw. "Budzika dla dorosłych".

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum