Pacjenci postcovidowi nie są zdrowi. Jak wyznaczyć ich ścieżkę leczenia?

Autor: Piotr Wróbel, WOK/Rynek Zdrowia • • 31 marca 2021 06:00

Ciągłe zmęczenie, duszność, kaszel, zaburzenia pamięci - na te i wiele innych, znacznie poważniejszych objawów oznak zespołu Post-Covid uskarżają się ozdrowieńcy. - Ci chorzy potrzebują pogłębionej diagnostyki, ale nie po miesiącach - mówi nam Bożena Janicka, prezes PPOZ.

Pacjenci postcovidowi nie są zdrowi. Jak wyznaczyć ich ścieżkę leczenia?
Ciągłe zmęczenie, duszność, kaszel, zaburzenia pamięci - oznaki zespołu Post- Covid. Fot. Shutterstock (zdj. ilustracyjne)
  • Ozdrowieńcy po Covid-19 nie mają wytyczonej jasnej ścieżki postępowania w przypadku występowania dolegliwości
  • Bożena Janicka: - Diagnostyka w Post-Covid-19 jest kluczowa i powinna być prowadzona w tworzonych poradniach postcovidowych
  • Nie mamy specjalnego leku wycelowanego w leczenie zespołu Post-Covid-19. Leczenie jest objawowe

Badania odległych skutków Covid-19, jak i losy pacjentów, którzy przebyli tę chorobę przekonują, że niestety nie jest to zwykła infekcja mijająca po tygodniu, dwóch.

- Oprócz dominujących objawów, jak duszność, kaszel, bóle w klatce piersiowej, osłabienie, bóle głowy, przyspieszone bicie serca, jest też kilkadziesiąt innych symptomów. Nasze badania wskazują, że jeszcze kilkanaście tygodni po infekcji chorzy nadal skarżą się na liczne dolegliwości - mówił dr Michał Chudzik, kardiolog, inicjator trwających już kilka miesięcy badań nad ozdrowieńcami „Stop COVID” prowadzonych przez Uniwersytet Medyczny i Wojewódzki Specjalistyczny Szpital im. dr. Wł. Biegańskiego w Łodzi.

Najpierw diagnostyka w poradniach postcovidowych

To czego dowodzą badania potwierdzają w swojej codziennej praktyce lekarze.

- Ozdrowieńcy nie mają wytyczonej jasnej ścieżki postępowania w przypadku występowania dolegliwości. Tak zdecydowanie nie powinno być. Nie można mówić o leczeniu Covid-19 w oderwaniu od reszty systemu - zwracał niedawno uwagę na antenie TVN24 Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

Jak zatem należałoby opisać ścieżkę pacjenta post covid?

Bożena Janicka, lekarz rodzinny i prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia zaznacza, że jest grupa pacjentów postcovidowych, którzy ze względu na nadal utrzymujące się dolegliwości wymagają poszerzonej diagnostyki specjalistycznej. Jej zdaniem taka diagnostyka jest kluczowa i powinna być prowadzona w tworzonych poradniach postcovidowych.

Podkreśla, że nie chodzi tu o to, żeby to specjaliści przejmowali leczenie długofalowe: - Wizyta w poradni postcovidowej, o ile u pacjenta nie stwierdza się poważnych powikłań, powinna ograniczyć się do jednej - dwóch, z badaniem diagnostycznym i zwrotną informacją dla lekarza rodzinnego.

Jeśli jednak taka konsultacja ma spełnić swój cel, powinno do niej dojść maksymalnie po dwóch-trzech tygodniach od skierowania, a nie po miesiącach oczekiwana w kolejce, gdy u pacjenta może pojawić się dalsze zaostrzenie - zaznacza.

Diagnostyka specjalistyczna, postcovidowa jest potrzebna także dlatego, że nie można wszystkich objawów zgłaszanych przez pacjenta z góry tłumaczyć przebyciem Covid-19.

- W przypadku zmian w obrazie rtg klatki piersiowej, zgłaszanego przez pacjenta szybszego męczenia się potrzebna może okazać się opinia specjalisty pulmonologa, który oceni czy mamy do czynienia z cofającymi się zmianami postcovidowymi a nie inną chorobą, która nie została dotąd dostrzeżona. Trudności z oddychaniem mogą wynikać z przejścia Covid-19, ale mogą też być  skutkiem innej rozwijającej się choroby np. nowotworowej. Odczuwana duszność może być np. wynikiem rozwijającej się astmy, która nie została wykryta - wylicza prezes Janicka.

Można zaplanować leczenie w POZ

Jak podkreśla, w warunkach POZ możliwości wykonywania badań dodatkowych są ograniczone, dlatego zapoczątkowane już tworzenie poradni pocovidowych, wskazanie miejsc, w których można dodiagnozować pacjentów byłoby dobrym kierunkiem.

- Jeśli drogą konsultacji lekarz rodzinny uzyska ocenę objawów, które wiążą się z przejściem Covid-19, a badania nie wykażą poważnych zmian i choroba się nie pogłębia, może zaplanować leczenie pacjenta na poziomie POZ - mówi Bożena Janicka.

Leczenie powikłań postcovidowych jest bardzo złożonym problemem i wymaga indywidualnego podejścia.  

- Tłumaczę pacjentom, że Covid-19 postępuje bardzo szybko, natomiast proces wychodzenia z covidu ostrego i postcovidu jest bardzo powolny. W tej rekonwalescencji trzeba przyjąć jako naturalne, że zdrowienie będzie trwało - mówi prof. Adam Barczyk, kierownik Katedry i Kliniki Pneumonologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, Oddziału Pneumonologii w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach.

Jak wskazuje, opierając się na własnym doświadczeniu specjalisty pulmonologa, pacjenci postcovidowi z problemami oddechowymi pojawiają  się, w zależności od przypadku, po dniach, tygodniach i miesiącach od przechorowania Covid-19.

- Są pacjenci z ciężką niewydolnością oddechową, którzy przychodzą z przenośnymi koncentratorami tlenu, ale są też pacjenci, którzy mają prawidłowe wyniki badań obrazowych, a mimo to odczuwają np. duszność. Stąd w leczeniu pacjentów postcovidowych pojawia się  też pytanie na ile problem u niektórych ma charakter somatyczny - dzieli się swoim spostrzeżeniem profesor.

Leczenie tylko objawowe

Jego zdaniem nie jest celowe rutynowe kierowanie każdego pacjenta z dolegliwościami po przebytym Covid-19 do specjalisty. - Przyjmuję pacjentów, którzy nie potrzebują takiej wizyty. Wypisując pacjenta z oddziału covidowego zaznaczamy, że dalsza opieka powinna odbywać się pod kontrolą lekarza rodzinnego, a wizyta u pulmonologa jest wskazana w przypadku pojawienia się nowych, bądź nasilenia istniejących objawów ze strony układu oddechowego - podkreśla profesor.

- Zachęcam do wykonywania samodzielnych ćwiczeń i akceptacji powolnego procesu zdrowienia. Informuję też, że o ile z miesiąca na miesiąc pacjent odnotowuje dostrzegalną poprawę stanu zdrowia, to nie jest źle. To jeden z głównych komunikatów, który staram się przekazać - podsumowuje prof. Adam Barczyk.

W oparciu o praktykę w POZ Bożena Janicka potwierdza, że pacjenci nawet po wielu tygodniach od przechorowania Covid-19 skarżą się na ciągłe zmęczenie, informują o problemach zdrowotnych związanych z oddychaniem, bólami stawów, zgłaszają pogorszenie pamięci.

Jak podkreśla doktor Janicka, w postępowaniu z pacjentami postcovidowymi nie stosuje się leczenia lekami wycelowanymi ''przeciwko Covid-19'':

- Nie mamy specjalnego leku wycelowanego w leczenie np. zmian w sercu czy płucach "po Covid-19". Leczymy na podstawie objawów i opierając się na wynikach badań, ordynujemy leki stosowane w znanych już problemach oddechowych, kardiologicznych, stawowych czy neurologicznych.

Powrót do zdrowia - to może trwać

Dodaje: - Dzisiaj wiemy, że powrót do zdrowia może trwać długo, dlatego z pewnością warto rozważyć systemowe wprowadzenie szerszej rehabilitacji dla pacjentów postcovidowych, opartej o sanatoria, w których realizowano by kompleksowo program usprawniania.

Także prof. Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów zwraca uwagę, że w Polsce należy stworzyć możliwości szerokiego dostępu do rehabilitacji osób, które przechorowały Covid-19.

- Wyleczonych z tej choroby cały czas przybywa, skala problemu staje się bardzo poważna. Powrót wielu z tych osób do pracy jest znacznie opóźniony. Powodem są różnego rodzaju powikłania, takie, jak, między innymi osłabienie organizmu oraz ogólna niewydolność - tłumaczył w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Krawczyk.

Eksperci zaznaczają, że w rehabilitacji po Covid-19 należy także wykorzystać potencjał polskich uzdrowisk.

W sobotę (27 marca) Ministerstwo Zdrowia poinformowało na Twitterze o programie rehabilitacji postcovidowej.

"W przyszłym tygodniu ruszamy z projektem szerokiej rehabilitacji postcovidowej. Wkrótce minister Adam Niedzielski ogłosi szczegóły projektu" - zapowiedziało MZ.

Program rehabilitacji postcovidowej został przygotowany przez Krajową Izbę Fizjoterapeutów.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum