Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia | 16-04-2018 08:25

Pacjenci po przeszczepach pójdą protestować przed Sejmem?

Pacjenci po przeszczepach i wspierające to środowisko osoby zapowiadają, że spotkają się przed Sejmem, by ponownie zaprotestować przeciwko zmianom cen leków niezbędnych osobom po przeszczepie. Tym razem będą domagać się nie obniżki cen, a leków za darmo.

Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

To odpowiedź na deklaracje wicepremier Beaty Szydło dotyczące wprowadzenia darmowych leków dla kobiet w ciąży. W rozmowie z Rzeczpospolitą Tomasz Samborski z ruchu "My przed/po transplantacji" twierdzi, że jeśli rząd obiecuje je kobietom w ciąży, które nie są chore, to - według niego - powinien przyznać je również pacjentom po przeszczepach.

Samborski zapowiada protest  w tej sprawie przed Sejmem w rok po zeszłorocznym czarnym proteście osób po przeszczepach przed Ministerstwem Zdrowia.

W kraju żyje ok. 15 tys. osób po transplantacji. Od ponad roku apelują oni o obniżkę cen oryginalnych leków immunosupresyjnych, które poszybowały w górę na wiosnę zeszłego roku. Za niektóre z nich trzeba zapłacić nawet ponad 1000 zł.

Ministerstwo Zdrowia wskazuje, że chorzy mogą stosować tańsze odpowiedniki generyczne.

- Zmiany, które weszły od maja (2017 roku - red.) w refundacji leków immunologicznych, nie powodują zagrożenia dla pacjentów, a mechanizm obejmowania refundacją kolejnych odpowiedników sprzyja stałemu obniżaniu cen leków. Nowe leki, które weszły na listę jako pierwsze odpowiedniki, są tak samo skuteczne i bezpieczne - przekonywał w minionym roku wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia.

 

Transplantolodzy zaś podkreślają, że organizm pacjenta po przeszczepie jest na tyle delikatny, że nawet na minimalne różnice w składzie leku może zareagować odrzuceniem przeszczepu.

Więcej: www.rp.pl