Pacjenci boją się szpitali, szpitale boją się pacjentów. Można przeczekać pandemię? FOT. PTWP; zdjęcie ilustracyjne

Pacjenci boją się szpitali, odkładają planowe zabiegi. Szpitale boją się pacjentów, przesuwają operacje. Wybitni lekarze ostrzegają jednak, że ''zaniechanie leczenia podyktowane strachem przed COVID-19 może spowodować znacznie bardziej dramatyczne skutki niż sama pandemia''. Jakie doświadczenia mają chorzy, którzy teraz trafiają na leczenie? Publikujemy list czytelnika na ten temat*.

W środę (26 sierpnia) w szczycie epidemii w jednym z największych szpitali, jako świadczeniobiorca NFZ, miałem ''operację przepukliny pachwinowej lewostronnej sposobem Lichtensteina''. Tak napisali w karcie informacyjnej ze szpitala.

Tego dnia o godzinie 10.30 Ministerstwo Zdrowia poinformowało na Twitterze o 887 nowych zakażeniach i 16 kolejnych zgonach. Tymczasem specjaliści przekonują, żeby nie ulegać strachowi i leczyć się.

Dokładnie w tym samym czasie, kiedy ukazał się komunikat MZ o zgonach i zakażeniach, przewozili mnie z bloku operacyjnego do sali chorych. Z ulgą powtarzałem w myślach, że już po strachu. Z perspektywy pacjenta leżącego na ruchomym łóżku oglądałem lampy na suficie. Tylko na filmach widziałem coś takiego.

Jak to wyglądało
W statystykach resortu zdrowia mój przypadek nie został uwzględniony. Przeszedłem testy na koronawirusa i trafiłem na stół operacyjny.

Ale zacznę od początku.  Gdzieś na początku lipcu diagnozuję u siebie przepuklinę - taką niedużą gulę po lewej stronie pachwiny. Dzwonię do lekarza rodzinnego i w ramach teleporady dostaję instrukcję, że mogę przyjść za godzinę i odebrać w recepcji skierowanie do chirurga.

Pani chirurg w poradni specjalistycznej szpitala każe mi opuścić spodnie, jedno spojrzenie i potwierdza naszą diagnozę - moją i mojego lekarza rodzinnego. To bez wątpienia przepuklina. Potem jeszcze wizyta u lekarzy z oddziału chirurgii ogólnej i uzgodnienie terminu operacji.

- Proszę przyjść 25 sierpnia o 6.30 do szpitala hutniczego, ale na czczo. Tam zrobią panu testy na koronawirusa i stamtąd po 12 godzinach pobytu przewieziemy pana do nas na oddział na operację. Tylko proszę wziąć coś do jedzenia i picia na te 12 godzin, bo w hutniczym niczego pan nie kupi - radzi lekarz.

Wyglądało to całkiem sensownie. Zrobią test na SARS-CoV-2, na wynik poczekam w izolacji, a potem - jeśli będzie negatywny - na stół. Kilka dni później dzwoni do mnie ktoś ze szpitala (chyba lekarz), że scenariusz się zmienił. Mam być w szpitalu hutniczym 24 sierpnia o godz. 9. Tam zrobią wymaz, z tym że na wynik poczekam w domu. Jeśli stwierdzą, że nie mam koronawirusa, to zadzwonią do mnie z informacją, o której operacja.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.