gazeta.pl/Rynek Zdrowia | 10-12-2014 18:18

Owsiak błaga Arłukowicza o pilną reakcję ws. pogotowia

Zdarzyła się kolejna tragedia. Kolejny raz nieskutecznie wezwano karetkę pogotowia - napisał Jerzy Owsiak w liście otwartym do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Szef WOŚP zagregował w ten sposób na śmierć pacjenta (zmarł 10 grudnia), do którego dyspozytor nie chciał wysłać karetki.

Nieprzytomny mężczyzna czekał na pomoc kilkanaście godzin. W środę (10grudnia) zmarł w szpitalu po trzech dniach walki o życie.

66-letni mężczyzna w sobotę wieczorem (6 grudnia) w Piotrowicach pod Lublinem we własnym domu stracił przytomność. Schodząc do piwnicy, najprawdopodobniej spadł ze schodów. Po chwili zobaczyły to córka i żona mężczyzny. Był nieprzytomny i nie reagował na żadne polecenia. Dlatego jego bliscy od razu zadzwonili po pogotowie. Nie przyjechało od razu.

W liście do ministra Owsiak opisuje ten przypadek. Przypomina, że ”na skutek pracy wspólnej komisji powołanej przez przedstawicieli Fundacji i Pańskiego Ministerstwa, po bulwersującym zdarzeniu związanym ze śmiercią małej Dominiki, do której nie przyjechała karetka pogotowia, od lipca tego roku każdy dyspozytor ma prawny obowiązek korzystania w swojej pracy z procedury zadawania pytań”.

Owsiak zastanawia się, dlaczego dyspozytor w opisywanej sytuacji nie podjął zalecanej w procedurze decyzji. Kieruje pytanie do ministra, czy dyspozytor miał przed sobą jakiekolwiek procedury i ”czy Ministerstwo przewiduje kontrole stacji pogotowia ratunkowego w zakresie realizowania Pańskiego rozporządzenia”.

”Panie Ministrze, błagam Pana, niech Pan pilnie na to zareaguje!” - kończy list dramatycznym wezwaniem Jerzy Owsiak.

Czytaj: www.gazeta.pl