Osielsko: po urazach i udarach od nowa uczą się mowy

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 03 kwietnia 2015 10:49

- Przebadałam 45 pacjentów wybudzonych ze śpiączki. Żadnych bodźców nie odbiera tylko jedna osoba - mówi Agnieszka Kwiatkowska, która prowadzi terapię zaburzeń mowy z pacjentami po udarach mózgu i uszkodzeniach czaszkowo-mózgowych.

W rozmowie z dziennikarzem Gazety Wyborczej wskazuje, że pozostałe osoby choćby w minimalny sposób, ale reagują: ruchem ręki, głosem, gałką oczną. Jak podaje, przy dzisiejszym rozwoju techniki wystarczy to do nawiązania kontaktu.

W Centrum Medycznym Epimigren w Osielsku, w którym pracuje logopeda Agnieszka Kwiatkowska, korzysta się z urządzenia C-Eye. Dzięki niemu pacjent komunikuje się z otoczeniem praktycznie bez ograniczeń. Zasada działania jest podobna do czujnika ruchu kinect w konsoli. Chory sam uruchamia aplikacje swoimi gałkami ocznymi, musi przez dwie sekundy zatrzymać wzrok na komunikacie.

Podkreśla jednak, że sam sprzęt nie wystarcza. Do skutecznej terapii potrzeba kompleksowego działania zespołu, również ze wsparciem rodziny, przyjaciół.

Więcej: www.gazeta.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum