Opolskie: uciekł z karetki przed wejściem do szpitala - trwają poszukiwania

Autor: Nowa Trybuna Opolska/Rynek Zdrowia • • 15 stycznia 2016 18:22

Firma Falck, która przywiozła chorego do szpitala w Kluczborku podaje, że pacjent uciekł, zamiast wejść na izbę przyjęć, ale miał do tego prawo. Poszukiwania mężczyzny trwają od blisko 2 tygodni. Od tego czasu nikt go nie widział.

Poszukiwania mężczyzny trwają od blisko 2 tygodni Fot. PTWP

32-latek poczuł się źle w nocy z 1 na 2 stycznia. Wymiotował, a następnie dostał drgawek, dlatego żona wezwała pogotowie. Miał zostać przewieziony do szpitala, ale kilkadziesiąt minut później żona odebrała telefon, że uciekł zanim otrzymał pomoc - informuje Nowa Trybuna Opolska.

Z zapisu szpitalnego monitoringu wynika, że pacjent wybiegł z karetki tuż po tym, jak zatrzymała się ona przed wejściem do izby przyjęć. Kierowca ambulansu ruszył za nim w pościg, ale po kilku krokach zrezygnował.

Firma Falck Medycyna jest zdania, że pacjent dorosły, nieubezwłasnowolniony, samodzielny, u którego nie stwierdza się zaburzeń psychicznych stanowiących zagrożenie dla niego lub otoczenia, w każdej chwili może zrezygnować ze świadczenia medycznego.

"W trakcie transportu stosujemy procedury adekwatne do stanu chorego. W tym wypadku nie było konieczności stosowania szczególnych procedur" - poinformowała Falck Medycyna w oświadczeniu przesłanym do Nowej Trybuny Opolskiej.

Policja nadal szuka mężczyzny. Na razie bez efektu.

Więcej: www.nto.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum