Opolskie: pacjent z zawałem dotrze do szpitala w godzinę

Autor: Nowa Trybuna Opolska/Rynek Zdrowia • • 09 lipca 2009 18:05

Liczba zgonów z powodu zawału serca na Opolszczyźnie zmniejszyła się z 850 do 450 rocznie. Zdaniem Rady Opolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, to efekt wzorcowej strategii leczenia zawałów serca, wdrożonej w województwie pod koniec 2002 roku. System będzie nadal doskonalony.

– Do tej pory zakładaliśmy, że karetka z zawałowcem powinna dojechać do ośrodka kardiologii inwazyjnej w Opolu lub Kędzierzynie-Koźlu najpóźniej do 90 minut, by poddać pacjenta zabiegowi udrożnienia tętnic wieńcowych – powiedział Nowej Trybunie Opolskiej Kazimierz Łukawiecki, dyrektor OOW NFZ. – Od września skrócimy do godziny czas transportu pacjenta z najbardziej dotąd odległych od ośrodków kardiologii miejscowości. Będzie to możliwe dzięki uruchomieniu kolejnego ośrodka kardiologii inwazyjnej w Nysie.

To absolutny rekord.

Opolskie przoduje też w zakresie dostępności zabiegów kardiologicznych: w opolskim Wojewódzkim Centrum Medycznym na planową koronorografię czeka się najwyżej 20 dni, a w innych województwach nawet rok. W WCM rozrusznik serca wszczepiany jest niemal zaraz po zakwalifikowaniu do zabiegu.

– Mamy natomiast problem z dostępem do poradni kardiologicznych – podkreślił Roman Kolek, zastępca dyrektora ds. lecznictwa OOW NFZ. - Kiedyś była jedna  poradnia przy WCM i czas oczekiwania na przyjęcie wynosił miesiąc. Obecnie poradnie kardiologiczne są w każdym powiecie, a czas oczekiwania wydłużył się do 3 miesięcy. Przeznaczamy na porady kardiologiczne coraz więcej pieniędzy i ciągle jest ich za mało.

Zdaniem NFZ to efekt coraz większych oczekiwań pacjentów, którzy jak najszybciej chcą trafić w ręce specjalistów. W profilaktyce chorób układu krążenia wciąż jeszcze wiele jest do zrobienia.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum