Opole: tłoczno w izbach przyjęć, zaczęły się przeziębienia

Autor: opole.wyborcza.pl/Rynek Zdrowia • • 31 października 2016 17:38

Kilkadziesiąt osób dziennie z objawami grypopodobnymi zgłasza się do izby przyjęć Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu. Powód? Brak miejsca u lekarza pierwszego kontaktu.

Opole: tłoczno w izbach przyjęć, zaczęły się przeziębienia
O tym, czy pacjent zostanie przyjęty przez lekarza POZ w dniu zgłoszenia decyduje wyłącznie jego stan zdrowia. Fot. Fotolia

Brak szybkiego dostępu do lekarza pierwszego kontaktu powoduje, że przeziębieni pacjenci wybierają wizytę prywatną lub zgłaszają się na izbę przyjęć Wojewódzkiego Centrum Medycznego.

Do szpitala trafiają osoby z objawami grypopochodnymi, którzy nie powinni zgłaszać się na izbę przyjęć. Powinien zająć się nimi lekarz podstawowej opieki zdrowotnej lub dyżurujący internista w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej - przypomina Gazeta Wyborcza.

NFZ wyjaśnia, że zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 24 września 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, w przypadkach uzasadnionych stanem zdrowia świadczeniobiorcy świadczenie lekarza podstawowej opieki zdrowotnej jest udzielane w dniu zgłoszenia, zgodnie z harmonogramem pracy świadczeniodawcy. W innych przypadkach świadczenia lekarza podstawowej opieki zdrowotnej są udzielane w terminie uzgodnionym z pacjentem.

O tym, czy pacjent zostanie przyjęty przez lekarza POZ w dniu zgłoszenia decyduje wyłącznie jego stan zdrowia - podaje NFZ.

Więcej: www.opole.wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum