Oparzenia i rozległe rany leczą w Siemianowicach dzięki donacji ciężarnych

Autor: PW • Źródło: Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach17 maja 2021 08:03

Pozyskiwane od kobiet ciężarnych w czasie porodu owodnie są cennym materiałem do specjalistycznych opatrunków m.in. dla ciężko poparzonych pacjentów.

Oparzenia i rozległe rany leczą w Siemianowicach dzięki donacji ciężarnych
Owodnia po odpowiednim wypreparowaniu staje się specjalistycznym opatrunkiem stosowanym m.in. w leczeniu ran oparzeniowych. Fot. Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.
  • Błony owodniowe pozyskiwane od ciężarnych w czasie porodu są niezwykle skutecznym opatrunkiem w terapii oparzeń i ran przewlekłych
  • Pobranie owodni nie wiąże się z żadnym zagrożeniem dla płodu i matki, a może uratować zdrowie i życie wielu pacjentów
  • Każdego roku szpitale współpracujące z Centrum Leczenia Oparzeń pozyskują owodnię od około 100 pacjentek
  • Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich zachęca kolejne szpitale do współpracy w zakresie pozyskiwania owodni

Zapobiegają zakażeniom i stanom zapalnym, zmniejszają blizny, mogą przyczynić się do ratowania zdrowia i życia. Błony owodniowe są niezwykle skutecznym opatrunkiem w terapii oparzeń i ran przewlekłych.

Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich jest czołowym ośrodkiem w Polsce leczącym pacjentów z wykorzystaniem owodni ludzkiej.

Opatrunek z owodni ma szczególne właściwości

Błony owodniowe są wykorzystywane głównie w okulistyce, a także w leczeniu ran o dużej powierzchni - ran oparzeniowych lub przewlekłych. Mają również zastosowanie w ginekologii, stomatologii i diabetologii. Wszystko dzięki swoim wyjątkowym właściwościom.

- Owodnia jest nieimmunogenna, czyli nie ma żadnego zagrożenia odrzucenia takiego przeszczepu, szczególnie u pacjentów w skrajnie ciężkim stanie. Działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Dzięki bardzo dużej zawartości kwasu hialuronowego zapobiega lub zmniejsza blizny. Jest wilgotna i ma właściwości chłonne, a dzięki zwilżaniu opatrunku zewnętrznego nie wysycha, co łagodzi dolegliwości bólowe u pacjenta - wylicza dr n. med. Agnieszka Klama-Baryła, kierująca Bankiem Tkanek i pracownią hodowli komórek i tkanek in vitro w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

Centrum Leczenia Oparzeń od 2011 roku stosuje terapię ludzką owodnią. Współpracuje w tym zakresie z siemianowickim Szpitalem Miejskim oraz Szpitalem Zakonu Bonifratrów w Katowicach, w których owodnia jest pozyskiwana w trakcie porodów. Dzięki podpisanej w ostatnich dniach umowie do grona tych szpitali dołączyło Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Katowicach.

- Bardzo się cieszę z tej współpracy.Współpraca pozwoli nam zwiększyć ilość pozyskiwanej owodni i tym samym pomóc większej liczbie pacjentów z rozległymi ranami - mówi dr n. med. Mariusz Nowak, dyrektor Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

Owodnia wspomaga leczenie ran  

- Łożysko i owodnia stanowią materiał, który współczesna medycyna może wykorzystać dla innych potrzebujących pacjentów. Pobranie owodni nie wiąże się z żadnym zagrożeniem dla płodu i matki, a może uratować zdrowie i życie wielu pacjentów - podkreśla prof. Krzysztof Nowosielski, kierujący Oddziałem Ginekologii i Położnictwa w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Katowicach.

W Centrum Leczenia Oparzeń owodnia wykorzystywana jest do leczenia ran po oparzeniach oraz ran trudno gojących się. Ze względu na swe wyjątkowe właściwości świetnie sprawdza się w leczeniu oparzeń twarzy.

Owodnia ma też kluczowe znaczenie w terapii toksycznej nekrolizy naskórka (TEN) - Dochodzi do niej pod wpływem niektórych leków w połączeniu z działaniem słońca. W efekcie dochodzi do zejścia naskórka nawet z 95 proc. powierzchni ciała pacjenta. Leczenie tego typu schorzeń jest niezwykłe trudne, a przy zajęciu dużych powierzchni ciała może prowadzić nawet do śmierci. Dzięki owodni możemy zwiększyć szansę takiego pacjenta na przeżycie - mówi dr n. med. Agnieszka Klama-Baryła.

Tak szpital pozyskuje owodnie

Owodnia pozyskiwana jest od pacjentki podczas trzeciej fazy porodu. Po oczyszczeniu zostaje umieszczona w specjalnym pojemniku, wypełnionym płynem do transportu tkanek i w takiej postaci przekazywana jest do Centrum Leczenia Oparzeń.

- Procedura w żaden sposób nie jest inwazyjna dla pacjentki - podkreśla dr Agnieszka Klama-Baryła. - Dodatkowe czynności, jakie należy przeprowadzić, to rozmowa z lekarzem, wypełnienie formularza kwalifikacyjnego oraz badanie krwi, pobieranej standardowo przy pobycie w szpitalu. Resztę "wykona" już sama natura podczas porodu.

Gdy owodnia trafi do Banku Tkanek w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, przechodzi tam skomplikowany proces preparacji. Jest kilkakrotnie płukana oraz oczyszczana mechanicznie. Umieszcza się ją na specjalnym szkle, gdzie jest przycinana do wymaganego rozmiaru, np. ok. 300 cm2. Taka powierzchnia jest optymalna i pozwala najlepiej wykorzystać owodnię jako opatrunek. Tkanka jest następnie umieszczana na specjalnej siatce, w trzech workach, z których dwa są sterylne. Ostatnim etapem jest sterylizacja radiacyjna, która całkowicie eliminuje zagrożenie bakteryjne.

- Każdego roku szpitale współpracujące z CLO pozyskują owodnię od ok. 100 pacjentek. Rekordowy był rok 2017, kiedy to zanotowaliśmy 110 pozyskań. W 2020 roku, z powodu epidemii koronawirusa, tych pozyskań było 79 - informuje dr Przemysław Strzelec, zastępca dyr. ds. medycznych w Centrum Leczenia Oparzeń.

Natura dała nam doskonały opatrunek

- Większość tkanek wykorzystujemy w naszym szpitalu. Na bieżąco korzystamy z nich w terapii pacjentów po oparzeniach czy z ranami przewlekłymi. Owodnie z naszego Banku Tkanek trafiają też do współpracujących z nami placówek. To m. in. szpitale w Poznaniu, Ostrowie Wlkp. czy katowickie GCZD - dodaje dyr. Przemysław Strzelec.

Bank Tkanek w Centrum Leczenia Oparzeń dysponuje zgodą Ministerstwa Zdrowia na pozyskiwanie owodni. Takiej zgody nie potrzebują natomiast szpitale, w których owodnia jest pobierana. W takim przypadku wystarczy jedynie umowa z CLO – zawierając ją placówka staje się upoważniona do pozyskania owodni, jednak z przeznaczeniem wyłącznie dla siemianowickiego szpitala.

Eksperci Centrum Leczenia Oparzeń zwracają uwagę, że choć terapia owodnią jest skuteczną metodą leczenia wielu rodzajów ran, wiedza o jej właściwościach nie jest powszechna.

- Szkoda, bo natura dała nam doskonały opatrunek. Nie ma szans zastąpienia owodni żadnym syntetykiem. Jeśli jej nie wykorzystamy, stanie się odpadem medycznym- podkreśla dr n. med. Agnieszka Klama-Baryła.

Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich zachęca kolejne placówki do współpracy w zakresie pozyskiwania owodni. W niedalekiej przyszłości planowana jest szersza kampania na ten temat, skierowana nie tylko do pacjentek, ale również położnych, lekarzy-ginekologów oraz osób zarządzających szpitalami.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum