Olsztyn: chirurdzy wykorzystali komórki macierzyste w chirurgii szczękowo-twarzowej u dziecka

Autor: KG/Rynek Zdrowia • • 25 lipca 2018 18:25

Wspomaganie rekonstrukcji szczęki i gojenia kości komórkami macierzystymi pobranymi z tkanki tłuszczowej od pacjenta zastosowano po raz pierwszy u dziecka na Warmii i Mazurach, a prawdopodobnie także w Polsce - poinformował w środę (25 lipca) Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy w Olsztynie.

Operację przeprowadzili specjaliści ze szpitala dziecięcego w Olsztynie: dr Krzysztof Dowgierd, specjalista chirurgii szczękowo-twarzowej (na zdjęciu) i dr Łukasz Banasiak, specjalista chirurgii plastycznej. Fot. Materiały prasowe

Jak podaje szpital innowacją jest także fakt, że dzięki najnowocześniejszej technologii komórki macierzyste pobrano, a następnie wszczepiono na sali operacyjnej podczas jednego zabiegu, bez konieczności ich transportowania do innego ośrodka i namnażania.

Pacjentem olsztyńskiego szpitala był 15-letni Kamil, który przyjechał po pomoc aż z Wielkopolski. Jego problemy zdrowotne zaczęły się, gdy miał 1,5 roku. Wówczas w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie zdiagnozowano u niego nowotwór w lewym podudziu. Po jego wycięciu i rocznej chemioterapii pojawiła się wznowa. Chłopiec przeszedł kolejny zabieg i na szczęście od tamtej pory guz w tym miejscu nie wrócił. Cztery lata temu Kamila zaatakował inny nowotwór, który umiejscowił się w górnej szczęce po lewej stronie.

- Po wykonaniu biopsji okazało się, że to jeden z najgroźniejszych nowotworów kości - opowiada Agnieszka, mama Kamila. - Specjaliści z Warszawy usunęli guz i zastosowali chemioterapię. Po tym leczeniu całe lewe podniebienie syna było jedną wielką dziurą. Chirurg przeprowadzający operację powiedział mi, że jeżeli chodzi o jakąkolwiek rekonstrukcję szczęki, to w Polsce może ją wykonać tylko szpital dziecięcy w Olsztynie.

Najpierw jednak rana musiała się wygoić. Przez pierwszy rok po zabiegu Kamil miał sztuczną szczękę, dzięki której mógł jeść, ale korzystanie z niej na co dzień było kłopotliwe. Trzeba ją też było często zmieniać, bo Kamil rósł.

- Poza tym syn nie miał kości policzkowej, przez co zaczął mu się zapadać nos - dodaje mama nastolatka. - Do szpitala dziecięcego w Olsztynie trafiliśmy 2 lata temu. Jesteśmy bardzo zadowoleni że uzyskaliśmy tu kompleksową pomoc.

W olsztyńskim szpitalu dziecięcym przeprowadzono u Kamila drugi zabieg, podczas którego wykonano mikronaczyniowy przeszczep kości z biodra, by odtworzyć brakującą połowę szczęki. Przeszczep się przyjął. Kamil ma nowe podniebienie. Onkologicznie też jest wszystko w porządku.

Jednak w efekcie wycięcia guza chłopiec nie ma połowy zębów, a jakość kości jest niewystarczająca, żeby wykonać u niego implanty zębów. Implanty są niezbędne nie tylko z powodów estetycznych, ale także by chłopiec mógł normalnie jeść i wyraźnie mówić. Olsztyńscy lekarze znaleźli sposób, by zdecydowanie poprawić jakość życia Kamila.

- Postanowiliśmy zrobić pacjentowi dodatkowy przeszczep kości, wspomagany komórkami macierzystymi, pobranymi z tkanki tłuszczowej pacjenta - mówi dr Krzysztof Dowgierd, kierownik Oddziału Chirurgii Głowy i Szyi w zakresie Chirurgii Szczękowo-Twarzowej Szpitala Dziecięcego w Olsztynie. - Zestaw do pobierania tych komórek, wart 5 tys. zł, został zakupiony przez Stowarzyszenie Pomoc i Wsparcie Dzieciom w Chirurgicznym, Szczękowo-Twarzowym i Rekonstrukcyjnym Leczeniu Wad Twarzoczaszki.

Operację przeprowadzili specjaliści ze Szpitala Dziecięcego w Olsztynie: dr Krzysztof Dowgierd, specjalista chirurgii szczękowo-twarzowej i dr Łukasz Banasiak, specjalista chirurgii plastycznej. Zabieg trwał ok. 5 godzin i przebiegł pomyślnie. Kolejnym etapem leczenia, który odbędzie się za ok. pół roku, będzie wstawienie implantów.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum