Okuliści ostrzegają przed amebami

Autor: Dziennik Zachodni/Rynek Zdrowia • • 16 czerwca 2014 08:46

Specjaliści Uniwersyteckiego Centrum Okulistyki i Onkologii w Katowicach co miesiąc diagnozują około dziesięciu pacjentów z zapaleniem rogówki spowodowanym amebą - informuje Dziennik Zachodni.

Do placówki w Katowicach przyjeżdżają chorzy z całego kraju, bo ten szpital, jako pierwsza placówka w Polsce, ma mikroskop konfokalny, który skanuje wszystkie warstwy rogówki i pozwala znaleźć amebę, bardzo groźnego, czasem śmiercionośnego pasożyta.

Przywozimy ją nie tylko jako pamiątkę z egzotycznych podróży, ale niestety, możemy też ją spotkać w miejskich basenach, w warstwach osadowych ciepłych jezior i stawów. Człowiek zakaża się amebą spożywając zanieczyszczone jedzenie, wodę, a nawet kostki lodu (w akwenach do organizmu dostaje się przez nos).

Ameba najpierw zjada komórki węchowe, przedostaje się wzdłuż nerwów do mózgu i po prostu go zjada. W 1997 r. najwięcej pacjentów pochodziło z zachodniego pasa Polski, bo okazało się, że ówczesna powódź stworzyła dogodne warunki dla ameby, która lubi ciepło i wilgoć.

Jak wyjaśniają specjaliści, ameba poprzez enzymy rozpuszcza rogówkę. W formie przetrwalnikowej może przez dłuższy czas oczekiwać na dogodny moment, by rozpocząć inwazję.

Lekarze potrafią rozróżnić zakażenie bakteryjne czy wirusowe od tego, wywołanego przez amebę. Nie tylko pod mikroskopem. Specyficzny jest też niezwykle silny ból, który pacjenci opisują obrazowo, jakby ktoś biczem uderzał im w oczy. Mają zamglone widzenie, obrzęk powieki, światłowstręt. Zakażenie w pełnej postaci może prowadzić do powstania bielma i utraty wzroku.

Więcej: www.dziennikzachodni.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum