Obłożenie w izolatoriach i w szpitalach nie jest duże - podaje rzecznik MZ

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 20 kwietnia 2020 11:45

Mamy ok. 6 tys. uruchomionych miejsc w izolatoriach, w najbliższym czasie będziemy dochodzić do 15 tys., ich obłożenie nie jest duże - poinformował w poniedziałek (20 kwietnia) rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Jak mówił, nie ma też problemów z miejscami w szpitalach.

Izolatorium w hotelu Gorzów Fot. Materiały prasowe

- Cały czas w szpitalach jednoimiennych i na oddziałach zakaźnych przebywa w granicach 2 tys. 200 osób. Nie mamy żadnego problemu z dostępem do respiratorów - nadal to jest tylko 10-procentowe obłożenie łóżek respiratorowych. Więc tutaj ten bufor bezpieczeństwa mamy bardzo duży, jak i bufor bezpieczeństwa w izolatoriach, gdzie możemy kierować wszystkich pacjentów, którzy nie wymagają hospitalizacji - powiedział Andrusiewicz podczas codziennej konferencji prasowej ministerstwa.

Rzecznik był też pytany, czy będzie więcej miejsc poza szpitalami, gdzie będzie można pobrać próbki od osób podejrzanych o zakażenie.

- Chcemy wykorzystać przede wszystkim te testy szybkie, antygenowe i kierować je na te oddziały, gdzie potrzeba jest największa. Jeśli trafi pacjent, który będzie wymagał szybkiej diagnozy, będzie diagnozowany testami szybkimi. Jeżeli personel medyczny będzie miał podejrzenie o kontakt z osobami chorymi na COVID-19, również będzie testowany testami szybkimi - wyjaśnił.

Dodał, że szybkie testy będą wspomagające dla testów genowych.

- Liczymy, że powiązanie tych dwóch sposobów testów przyniesie efekty w postaci przynajmniej dojścia do poziomu 20 tys. testów na dobę - wskazał Andrusiewicz.

Na pytanie, kiedy mogą nastąpić kolejne z zapowiadanych etapów znoszenia ograniczeń związanych z epidemią, poinformował: "jeśli pierwsze poluzowanie restrykcji nie przyniesie zwiększonej liczby zachorowań, będziemy mogli mówić o możliwości odblokowywania kolejnych etapów".

Zastrzegł, że na razie nie jest możliwe podanie przybliżonych dat otwarcia usług.

- Przede wszystkim musimy być odpowiedzialni, także za słowa. Jeśli dzisiaj powiemy przedsiębiorcom, że od któregoś maja otworzymy pewien segment usług, a tymczasem skala zachorowań będzie tak duża, że nie będziemy w stanie go otworzyć, to będzie to rzucanie słów na wiatr. Nie chcielibyśmy obiecywać czegoś, czego nie jesteśmy w stanie wykonać. Nikt odpowiedzialnie myślący nie powie, jaką będziemy mieli skalę zachorowań w ciągu najbliższych dwóch tygodni, jakie będziemy mieli wzrosty po kolejnych możliwych odblokowaniach - zaznaczył.

Do tej pory potwierdzono w Polsce 9453 przypadki zakażeń koronawirusem. Zmarły 362 osoby.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum