Nie mogą dodzwonić się do przychodni, więc wzywają pogotowie

Autor: Nowa Trybuna Opolska/Rynek Zdrowia • • 19 sierpnia 2020 17:10

W ciągu ostatnich tygodni ratownicy otrzymują coraz więcej wezwań, które okazują się bezpodstawne. Dzwonią pacjenci, którzy nie mogą skontaktować się z lekarzem w przychodni.

Nie mogą dodzwonić się do przychodni, więc wzywają pogotowie
Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Pacjenci  coraz częściej wzywają karetkę, bo nie mogą liczyć na pomoc lekarza w przychodni. Tak dzieje się w całej Polsce od czasu, gdy POZ-y przeszły na teleporady. W niektórych miastach liczba nieuzasadnionych wezwań wzrosła trzykrotnie.

Zespoły ratownictwa medycznego coraz częściej mają do czynienia z takimi pacjentami. Np. w Łodzi wyjazdów do osób, których życie i zdrowie nie jest zagrożone jest więcej, niż w przypadkach wymagających jego ratowania. Rok temu wezwań do pacjentów, którzy powinni pójść do POZ albo do nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej było 20 procent, a teraz już prawie 60 procent. W Poznaniu było 29 procent, a teraz 44 procent.

Ratownicy przyznają, że bywają wezwania, kiedy na miejscu okazuje się, że chodziło tylko o wypisanie recepty na leki, które akurat się skończyły.

Więcej: nto.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum