Mieszkańcy placówek opiekuńczych to częste ofiary COVID-19

Autor: KL, Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia • • 30 kwietnia 2020 12:15

Nawet połowa ofiar pandemii koronawirusa zmarła w domach opieki. Wiele takich osób nie ujęto w oficjalnych statystykach, ponieważ w placówkach tych często nie prowadzone były testy na COVID-19 - informuje Rzeczpospolita.

FOT. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

"W Belgii, która jako jeden z nielicznych krajów uwzględnia w oficjalnych statystykach ofiar koronawirusa także tych, którzy nie przeszli testów, ale wykazywali symptomy choroby, 53 proc. spośród 7,2 tys. ofiar było właśnie w domach opieki" - czytamy w Rzeczpospolitej. 

Natomiast w Hiszpanii próbowano zebrać dane z 17 wspólnot autonomicznych i wskazano  15,3 tys. zgonów w ośrodkach dla seniorów, zaznaczając jednak, że to tylko ci, u których przeprowadzono testy. W Wielkiej Brytanii, gdzie wciąż przeprowadza się jedynie 10 tys. testów dziennie na milion mieszkańców, wykryto wirus w 2/3 domów opieki. 

W USA władze nie uwzględniają ofiar z domów starości w oficjalnych liczbach zmarłych. Amerykańskie media mówią jednak o co najmniej 11,2 tys. zgonach w tych ośrodkach, z czego 1/3 w Nowym Jorku. Ale też zastrzegają, że prawdziwy bilans jest najpewniej o wiele wyższy, bo zdaniem władz na najstarszych nie warto marnować testów.

W Polsce również epidemia szerzy się właśnie w tych placówkach.  To w nich obecnie odnotowuje się najwięcej zachorowań na koronawirusa

Jak już pisaliśmy 10 kwietnia w Rynku Zdrowia, GIS poinformował, że zachorowania w domach pomocy społecznej to 6,6 proc. wszystkich zakażeń SARS-CoV-2. Zdaniem Inspektoratu wskazuje to na pilną konieczność przestrzegania procedur i umiejętne używanie dostępnych środków ochrony indywidualnej.

Z kolei według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (stan na 20 kwietnia 2020 r.) mamy 24 DPS-y, które są w kwarantannie (na łączną liczbę 824 takich placówek w Polsce). Zakażonych koronawirusem jest tam 311 osób, to jest 0,39 proc. ogółu mieszkańców DPS-ów. W całej Polsce w DPS-ach mieszka ok. 80 tys. osób.

Minister zdrowia kilka dni temu przywołał zbliżone liczby i konstatował, że „skala zjawiska na szczęście jeszcze nie jest tak drastyczna, jak by się wydawało”, choć przyznawał, że „jednostkowe dramaty w DPS są bardzo poważne”.

Jednakże, mimo tych uspokajających komunikatów, MZ zalecało, aby wszyscy pracownicy, którzy stawiają się do pracy w DPS-ach i tego typu placówkach, mieli wykonany pomiar temperatury ciała.

W czwartek (30 kwietnia) rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz przyznał że wzrosty zakażeń najczęściej wiążą się wykryciem ognisk m.in. w domach pomocy społecznej. 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum