Mieszkańcy UE piją bardzo dużo

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 02 lutego 2010 20:39

Przeciętny obywatel UE spożywa rocznie 11 litrów czystego alkoholu, czyli 2,5-krotnie więcej niż reszta mieszkańców świata

Eksperci alarmują, że wciąż lekceważone są skutki picia alkoholu przez kobiety w ciąży.

To oznacza, że Unia Europejska jest „najbardziej pijącym regionem świata” ze szkodą nie tylko dla osób nadużywających alkoholu, ale też ich otoczenia – alarmowali uczestnicy konferencji zorganizowanej przez frakcję socjalistyczną i europejskie stowarzyszenie walki z alkoholizmem EuroCare.

Stąd termin „bierne picie” – analogiczne do „biernego palenia”, bowiem – przekonywał szef EuroCare Michel Craplet – społeczne skutki alkoholu są porównywalne, jeśli nie gorsze, niż palenia papierosów.

– Jest związek między alkoholem a co dziesiątym zgonem w UE – ostrzegł Hans Olav Fekjaer z norweskiej organizacji antyalkoholowej Actis. Z danych EuroCare wynika, że: alkohol jest w UE powodem co czwartej ofiary śmiertelnej na drodze, co trzeciego zgonu wśród kierowców, a koszt wypadków drogowych spowodowanych alkoholem przekracza 45 mld euro rocznie. Ponadto, alkohol prowadzi do przemocy w rodzinie: jest związany z 40 proc. przypadków przemocy wobec kobiet, 40 proc. zabójstw, połową wszystkich przestępstw z użyciem przemocy.

Ofiarami alkoholu padają dzieci, których od 7 do 9 mln żyje w rodzinach alkoholowych. Alkohol leży u podstaw 16 proc. wszystkich przypadków wykorzystania dzieci i przemocy wobec nich. Eksperci alarmują, że wciąż lekceważone są skutki picia alkoholu przez kobiety w ciąży, tymczasem jest to główna przyczyna nieodwracalnych zaburzeń rozwoju płodu, które prowadzą do upośledzenia fizycznego i psychicznego różnego stopnia. Według danych EuroCare choroba znana jako zespół alkoholowy płodu, choć jest w pełni do uniknięcia dzięki całkowitej abstynencji kobiet w ciąży od pierwszego trymestru, dotyczy ok. 5 mln Europejczyków.

Całkowity koszt chorób, przemocy, przestępstw i wypadków związanych z alkoholem szacowany jest na ok. 1,3 unijnego PKB, czyli ponad 650 euro na rodzinę rocznie. Niemal dwa razy więcej wydaje się zresztą co roku na zwalczanie i zapobieganie przestępczości (33 mld euro) niż na opiekę zdrowotną (17 mld). 10 mld euro to straty materialne na skutek wypadków drogowych, 9 mld euro to koszty absencji w pracy itd.

Skala społecznych skutków pijaństwa i alkoholizmu skłoniła uczestników konferencji do wysunięcia daleko idących postulatów do realizacji na szczeblu europejskim i krajowym. Są wśród nich: bezwzględny zakaz sprzedaży alkoholu osobom poniżej 18 roku życia (w wielu krajach piwo mogą kupić 16-latki albo osoby młodsze), wprowadzenie ogólnounijego limitu zawartości alkoholu u kierowców w wysokości 0,2 promila (jak obecnie w Polsce), obowiązkowe ostrzeżenia o szkodliwości picia na butelkach z alkoholem, podwyższenie akcyzy i ograniczenie możliwości reklamowania alkoholu.

Orędownicy ograniczenia spożycia alkoholu starają się wykorzystać modę na zdrowe odżywianie i domagają się, by na opakowaniach obowiązkowo umieszczać informacje o wartości odżywczej piwa wina czy wódki - która jest bardzo wysoka. Liczą na odstraszający efekt informacji, że mały kieliszek czerwonego wina to średnio aż 107 kilokalorii, zaś duże jasne piwo – ok. 330 kilokalorii.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum