Małopolskie: z kleszczem do SOR?

Autor: Gazeta.pl/Rynek Zdrowia • • 09 sierpnia 2011 12:29

Lekarze rodzinni odsyłają osoby z kleszczem w skórze do szpitalnych oddziałów ratunkowych. Mimo, iż kleszcza powinno się usunąć jak najszybciej, pacjenci długo nie mogą uzyskać pomocy.

Małopolskie: z kleszczem do SOR?

Gdy trafiają do SOR, są najczęściej kierowani do chirurga. Tymczasem na wizytę w gabinecie chirurgicznym trzeba czekać nawet kilka tygodni, podczas gdy kleszcza powinno się usunąć w ciągu doby od ugryzienia - informuje portal gazeta.pl

Zdaniem Jolanty Pulchnej, rzeczniczki Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, pacjent z kleszczem ma prawo oczekiwać pomocy od lekarza pierwszego kontaktu: przychodnie nie powinny odsyłać go do SOR, który zajmuje się urazami i przypadkami ostrymi.

Adam Windak, małopolski konsultant wojewódzki w dziedzinie medycyny rodzinnej wyjaśnia, że lekarze POZ potrafią wyjąć kleszcza, ale jeśli pacjent wcześniej oderwie odwłok, a w skórze zostanie główka, sytuacja wymaga już miejscowej interwencji chirurgicznej. Konieczne jest wycięcie niewielkiego fragmentu skóry, czego lekarz rodzinny nie wykona. 

Przełom lipca i sierpnia to szczyt zachorowań na boreliozę przenoszoną przez kleszcze. Pasożyta trzeba usunąć jak najszybciej, ponieważ w ciągu pierwszych 24 godzin ryzyko zarażenia się jest małe. W trzeciej dobie prawdopodobieństwo zachorowania wzrasta do 100 proc.

Więcej: www.gazeta.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum