Małopolskie: karetka bez lekarza w wyniku nieporozumienia?

Autor: JJ, Dziennik Polski/Rynek Zdrowia • • 15 września 2011 14:30

Mieszkańcy podbabiogórskich gmin wystosowali protest do wojewody z powodu obsady karetek pogotowia udzielających pomocy na tym terenie. Chodziło o to, że w karetce nie jeździ lekarz. W tej sprawie protestowali także wójtowie gmin - Lipnicy Wielkiej i Jabłonki - śląc pisma do wojewody i starosty.

Małopolskie: karetka bez lekarza w wyniku nieporozumienia?
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022
- Problem pojawił się, kiedy od pierwszego lipca operator karetki "P", stacjonującej w Jabłonce wycofał z niej lekarza, za którego płacił z własnej kieszeni. Dla nas nic się nie zmieniło. Od 2008 roku, podobnie jak w obecnym systemie ratownictwa, kontraktujemy karetkę w tym miejscu bez lekarza, i nikt do nas nie zgłaszał żadnych uwag z tego powodu. Rozumiemy, że operator nie ma obowiązku płacić za lekarza w karetce podstawowej, i mógł go wycofać bo takie jest jego prawo - mówi portalowi rynek zdrowia.pl Monika Frenkiel z biura prasowego wojewody małopolskiego.

Jak wyjaśnia Frenkiel, gdyby sygnały o potrzebie stacjonowania w Jabłonce zespołu karetki z lekarzem, za którego miałby płacić wojewoda, wpłynęły na etapie konstruowania nowego systemu ratownictwa w województwie, z pewnością zostałyby uwzględnione. Takich sygnałów z Jabłonki ani całego powiatu nowotarskiego jednak nie było.

Sytuacja jednak wymaga zmian. W tym terenie odległości od szpitala są znaczne, dochodzą nawet do 66 km. Każdego pacjenta trzeba teraz wozić do oddziału ratunkowego nowotarskiego szpitala, bo ratownicy medyczni nie mają uprawnień do stawiania diagnozy. Z drugiej strony brak lekarza w karetce to niespełnienie warunków ustawy o ratownictwie medycznym, w myśl której przy braku lekarza odległość do szpitala w terenie zabudowanym nie może być większa niż 8 minut, a w niezabudowanym - 20 km.

- Naszym zadaniem i podstawowym celem wojewody, który przyświecał przy tworzeniu nowego systemu ratownictwa jest aby wszyscy mieszkańcy byli jak najlepiej zabezpieczeni medycznie. System funkcjonuje od 1 lipca raptem, więc 2,5 miesiąca i jest na bieżąco monitorowany. Musimy sprawdzić obłożenie karetek, ilości wyjazdów i będziemy ten system dopasowywać do realnych potrzeb - stwierdza Frenkiel.

Kiedy nastąpią ewentualne konieczne korekty w systemie? Jak twierdzi Frenkiel - okres wakacyjny jest okresem specyficznym w okręgu nowotarskim. Być może trzeba będzie jeszcze przeanalizować sytuację w okresie września i października.

- To co stało się, jest wynikiem nieporozumienia, bo w przypadku okręgu nowotarskiego z naszej strony nie zmieniło się nic. Analizujemy wszystkie dane, które mogą być potrzebne do zmiany systemu i jeśli będzie to konieczne to zostanie on zmieniony - dodaje Monika Frenkiel.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum