Małopolskie: długo jechali do rannego dziecka

Autor: dziennikpolski24.pl, RR/Rynek Zdrowia • • 19 lipca 2013 13:52

Siedmioletnia Karolinka potrącona w Kąclowej (małopolskie) przez auto czekała, jak mówią mieszkańcy wsi, 30-40 minut na karetkę pogotowia. Od zgłoszenia do przyjazdu na miejsce upłynęło 26 minut - prostuje dyrekcja Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Tarnowie, gdzie mieści się dyspozytornia.

Małopolskie: długo jechali do rannego dziecka

Zdarzenie opisuje szczegółowo Dziennik Polski, który zauważa, że czas dojazdu był jednak prawie dwukrotnie dłuższy, niż maksymalny dla karetki w powiecie; ten wynosi 15 minut. - W tym czasie dyspozytor musiał jeszcze zebrać informacje o poszkodowanej i jej stanie zdrowia - wyjaśnia Kazimiera Kunecka, dyrektor Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Tarnowie.

- To nie jest wina ludzi, że pracują w tym systemie ratownictwa. Dyspozytor odebrał powiadomienie, wyszukał najbliższą wolną karetkę i wysłał ją do wypadku. Jechała najszybciej jak mogła. W tym systemie tyle można było zrobić - mówi nam Józef Zygmunt, szef Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego w Nowym Sączu, który przez pół roku analizował funkcjonowanie nowych rozwiązań w systemie ratownictwa medycznego. Materiał przekazał starostwu powiatowemu i prokuraturze, na jej życzenie. Prowadzi ona sprawę związaną z funkcjonowaniem ratownictwa medycznego w Małopolsce.

- Czas powiadamiania pogotowia ratunkowego, czyli czas od wezwaniem karetki przez obywatela do przekazania wezwania ekipie karetki, wydłużył się dwuipółkrotnie. Nieznacznie, ale wydłużył się też czas dojazdu na miejsce zdarzenia - relacjonuje wyniki ustaleń dyrektor pogotowia w Nowym Sączu, którego karetkami dysponuje dyspozytornia w Tarnowie (Skoncentrowana Dyspozytornia Medyczna nr 2 w Tarnowie obsługuje siedem powiatów: tarnowski, dąbrowski, brzeski, bocheński, nowosądecki, gorlicki oraz limanowski).

Józef Zygmunt twierdzi, że różnica w systemach ratownictwa polegała na tym, że stary system analizował, która karetka najszybciej dojedzie do poszkodowanego. Natomiast nowy w sposób mechaniczny pokazuje, która karetka najbliżej zdarzenia jest wolna, a nie która szybciej dojedzie.

Dziewczynka potrącona przez auto prowadzone przez 19-latka doznała powierzchownego urazu głowy. Do zdrowia wraca w gorlickim szpitalu.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum