Małopolska: karetka dalekiego zasięgu

Autor: Dziennik Polski/Rynek Zdrowia • • 28 sierpnia 2013 09:45

83-letnia pacjentka z Jaroszowca, z podejrzeniem ostrego zespołu wieńcowego, wymagała pilnych konsultacji. Zgodzono się na ich wykonanie w szpitalu pulmonologicznym Olkuszu, odległym o około 9 km. Aby jednak ją tam przetransportować karetka przyjechała aż z Krakowa (50 km w jedną stronę).

Małopolska: karetka dalekiego zasięgu

Dyżurna lekarka opiekująca się pacjentką najpierw zadzwoniła po karetkę transportową na pogotowie ratunkowe w Olkuszu, ale odesłano ją do Krakowa. Ostatecznie erka została wysłana spod Wawelu. Trwało to 2-3 godziny.

Joanna Sieradzka z Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, gdzie znajduje się główna dyspozytornia pogotowia, wyjaśnia Dziennikowi Polskiemu, że sytuacja nie miała nic wspólnego z rejonizacją. Transporty międzyszpitalne wykonują karetki transportowe, które nie są wysyłane przez dyspozytora.

Każdy szpital powinien mieć podpisaną umowę z firmą, która świadczy takie usługi. Jednak jeśli w KPR pojawia się "zamówienie" na karetkę, pogotowie zrealizuje je, ale wystawi szpitalowi rachunek.

Jak wyjaśnia dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Chorób Płuc i Rehabilitacji w Jaroszowcu, Krzysztof Grzesik, placówka ma podpisaną umowę na transport z Nowym Szpitalem w Olkuszu. Trwa wyjaśnianie sytuacji.

Więcej: www.dziennikpolski24.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum