MSZ o poddanym kwarantannie wycieczkowcu: polskie służby konsularne monitorują sytuację

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 06 lutego 2020 07:31

Polskie służby konsularne monitorują sytuację i pozostają w kontakcie z miejscowymi instytucjami - podało biuro rzecznika prasowego MSZ odnosząc się do informacji o przypadkach zarażenia koronawirusem wśród pasażerów wycieczkowca Diamond Princess, na którym przebywają także Polacy.

Nie wszyscy z przebywających na pokładzie zostaną poddani testom na koronawirusa, ponieważ uważane jest za zbędne. Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

W środę (5 lutego) minister zdrowia Japonii Katsunobu Kato poinformował, że co najmniej 10 przypadków zarażenia koronawirusem wykryto wśród pasażerów wycieczkowca Diamond Princess zacumowanego w japońskim porcie Jokohama. Przypadki zakażeń koronawirusem wykryto zarówno wśród pasażerów, jak i załogi wycieczkowca, dlatego wszystkie z 3 711 osób przebywających na pokładzie zostanie poddanych kwarantannie.

Informację, że na pokładzie wycieczkowca wśród objętych kwarantanną są Polacy podało w środę TVN 24.

Polskie MSZ pytane przez PAP o tę informację, a także o liczbę Polaków na pokładzie Diamond Princess, odpowiedziało: "Ze względu na wrażliwy charakter sprawy oraz obowiązujące w Japonii przepisy o ochronie danych osobowych, nie mamy obecnie możliwości, by udzielić takich informacji. Zapewniamy jednak, że polskie służby konsularne monitorują sytuację i pozostają w kontakcie z miejscowymi instytucjami".

"Wszyscy pasażerowie są objęci wyspecjalizowaną opieką lekarską na miejscu" - podkreślił resort.

Statek przybył do zatoki Jokohama, w pobliżu Tokio, w poniedziałek wieczorem. Badania rozpoczęto wkrótce po zacumowaniu jednostki, gdy wykryto koronawirusa u 80-letniego pasażera, który pierwszych objawów zakażenia doznał podczas lotu samolotem z Hongkongu. W sumie wirusa stwierdzono u 10 osób, w tym u dziewięciu pasażerów i jednego członka załogi. To osoby w wieku od 50 do 80 lat.

Na statku jest 2 666 pasażerów z 56 krajów oraz 1 045 pracowników obsługi. Zakażenie koronawirusem stwierdzono u trzech Japończyków, trzech Chińczyków, dwóch Australijczyków, jednego Amerykanina i jednego Filipińczyka.

Według przedstawiciela japońskiego ministerstwa zdrowia nie wszyscy z przebywających na pokładzie zostaną poddani testom na koronawirusa, ponieważ zabierze to zbyt dużo czasu i obecnie uważane jest za zbędne. Zakłada się, że przebadanych zostanie ok. 200 osób. Osoby zakażone będą musiały opuścić statek i zostaną przewiezione do szpitali.

W środę po południu statek oddalił się od Jokohamy i wypłynął na wody Pacyfiku. Do portu ma wrócić w czwartek po to, aby m.in. uzupełnić braki żywności. Wszystkim pasażerom i członkom załogi zalecono pozostanie w ich pokojach przez 14 dni, czyli cały okres kwarantanny. Japońska straż przybrzeżna poinformowała, że na statek śmigłowcem dostarczonych zostanie 7 200 masek ochronnych na twarz.

Według najnowszych danych ogłoszonych w środę przez władze chińskie liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa wzrosła do 491. W całych Chinach zarażonych jest prawie 25 tys. osób. Choroba rozprzestrzeniła się na ponad 20 krajów świata. Poza Chinami kontynentalnymi odnotowano dotąd dwa zgony - na Filipinach i w Hongkongu. 

PAP - Krzysztof Kowalczyk, Mateusz Roszak

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum