PAP/Rynek Zdrowia | 30-07-2019 11:47

MOPR apeluje o korzystanie z aplikacji "Ratunek"

Ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego proszą żeglarzy o korzystanie z aplikacji "Ratunek", która w razie potrzeby pomoże zlokalizować jacht. W poniedziałek jedna z załóg pilnie potrzebowała pomocy, a wiedziała tylko, na jakim jest jeziorze.

Fot. archiwum

W poniedziałek (29 lipca) po godzinie 14 ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (MOPR) odebrali zgłoszenie na nr alarmowy 601 100 100 dotyczące ataku drgawek u 21-letniej kobiety.

"Wszystko przebiegłoby dobrze gdyby nie problem ze zlokalizowaniem miejsca zdarzenia. Załoga i sternik byli spanikowani, jedyne, co wiedzieli to, że są na jeziorze Kisajno. Odnalezienie jednej żaglówki na 1896 hektarach nie jest takie proste" - napisali ratownicy MOPR na swoim profilu w portalu społecznościowym.

W związku z tą sytuacją MOPR apeluje, by żeglarze korzystali z bezpłatnej aplikacji "Ratunek", która w razie takich nagłych sytuacji pomoże ratownikom zlokalizować potrzebującą załogę.

Dzięki rozmowie załogi z dyżurnym MOPR, który doskonale znał topografię okolicy udało się ustalić, że potrzebująca pomocy dziewczyna jest na jachcie w pobliżu Królewskiego Rogu. "Pomoc przyszła na czas. Kobieta została przekazana dalszej hospitalizacji" - napisali ratownicy.

Szacuje się, że latem na mazurskich jeziorach każdego dnia pływa ok. 50 tys. jachtów.