Lublin: karetka, czyli taksówka dla ciężarnych?

Autor: Dziennik Wschodni/Rynek Zdrowia • • 28 sierpnia 2010 15:27

Zbigniew Kulesza, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Lublinie ocenia, że setki nieuzasadnionych wezwań to przejaw histerii, nie tylko matek, ale i przyszłych ojców.

– Przyjeżdżamy na wezwanie. A w drzwiach wita nas uśmiechnięta przyszła mama, która czeka na transport do szpitala. Dla niej karetka i taksówka to to samo – mówi Dziennikowi Wschodniemu Marcin Dąbski, lubelski ratownik medyczny.

Zdaniem prof. Jana Oleszczuka, lubelskiego konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie ginekologii i położnictwa, źródłem problemu jest niski status materialny tutejszych rodzin. 

– To najuboższy region. Przyszłych matek nie stać na wielokrotne dojazdy do szpitali. Sytuację mogłoby poprawić zwiększenie dotacji na tzw. „becikowe", w tym chociaż sto złotych na transport – uważa konsultant.

Więcej: www.dziennikwschodni.pl
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum