Łódzkie: od lecznicy do lecznicy, by usunąć kleszcza

Autor: Dziennik Łódzki/Rynek Zdrowia • • 26 maja 2014 10:57

Prawie 50 kilometrów i 3 godziny - tyle potrzebowała mama dwuletniej Lidii spod Parzęczewa, żeby dziewczynce wyciągnięto kleszcza z ucha.

Jak podaje Dziennik Łódzki, w niedzielę (25 maja) rano matka dwluatki zauważyła, że córce wbił się w ucho kleszcz. Z Janowa (gmina Parzęczew) pojechała z dzieckiem do Ozorkowa, aby skorzystać z pomocy doraźnej, którą świadczy tam Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego w Łodzi. - Kazano jej jechać do Zespołu Opieki Zdrowotnej w Łęczycy.

W rozmowie telefonicznej z placówką w Łęczycy matka dowiedziała się, że tam jej nie pomogą. Pojechała więc z dzieckiem do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Zgierzu. Tam odesłano ją do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.

Więcej: www.dzienniklodzki.pl
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum