Łódź: wydłuża się kolejka do onkologa

Autor: Dziennik Łódzki/Rynek Zdrowia • • 12 lipca 2009 08:30

W Łodzi nawet ponad pół roku musi czekać pacjentka z podejrzeniem raka piersi na wizytę u lekarza.

Rejestracja w Regionalnym Ośrodku Onkologicznym w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. M. Kopernika w Łodzi na ten rok nie prowadzi już zapisów do poradni chorób sutka. Od okienka odsyłane są nawet te panie, które jeszcze w tym roku miały przyjść na kontrolę.

Łódzki oddział NFZ odpowiada, że powodem odsyłania pacjentek nie jest brak pieniędzy, bo kontrakt poradni onkologicznej jest na takim samym poziomie.

– Wszystko wskazuje na to, że problem leży po stronie organizacyjnej – tłumaczy Anna Leder z biura prasowego łódzkiego oddziału NFZ. – Praca poradni w głównej mierze opiera się na onkologach, którzy przychodzą na dyżur do poradni z oddziałów szpitalnych. Onkologów jest niewielu, muszą dzielić czas między pacjentów. Zawsze jednak decyzja, czy przyjąć chorego powinna leżeć w ich gestii. Jeśli pacjentka czuje się zaniepokojona, powinna się domagać choćby rozmowy z lekarzem.

Szpital przyznaje, że brakuje lekarzy.

– W tej chwili wielu specjalistów jest na długotrwałych zwolnieniach lekarskich potwierdza Adriana Sikora, rzecznik placówki i dodaje, że planuje stworzyć dodatkowe etaty, ale po przebudowie poradni onkologicznej. - Nasza przychodnia jest bardzo ciasna, nie ma w niej wystarczająco dużo gabinetów. Czekamy na wsparcie finansowe z Unii, to warunek do rozpoczęcia przebudowy łódzkiej onkologii.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum