Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 03-06-2019 09:31

Łódź: jest 30 łóżek geriatrycznych, a powinno być tysiąc

Zdaniem prof. Tomasza Kostki, konsultanta krajowego ds. geriatrii, sytuacja łódzkich seniorów jest katastrofalna. Potwierdza to Kamil Martyniak, ratownik medyczny z łódzkiego pogotowia. Jak mówi, większość zgłoszeń dotyczy ludzi po 80. roku życia. Dla wielu seniorów karetka to jedyna szansa na szybką pomoc medyczną. Ratownicy jednak nie zastąpią geriatrów.

Zdaniem prof. Tomasza Kostki, konsultanta krajowego ds. geriatrii, sytuacja łódzkich seniorów jest katastrofalna. Fot. PTWP

Temat braków w łódzkiej geriatrii powrócił po tym, jak łódzcy seniorzy założyli komitet obrony szpitala, bo sprzeciwiają się zapowiadanej likwidacji 70 łóżek w szpitalu, który jest częścią Miejskiego Centrum Medycznego im. Jonschera.

Centrum pozostać ma miejscem przeznaczonym dla seniorów - z domem dziennego pobytu, ośrodkiem rehabilitacji i Zakładem Opiekuńczo-Leczniczym. Jednak bez oddziałów szpitalnych, które zwyczajowo przyjmowały i leczyły najstarszych łodzian.

Dyrekcja MCM zapewnia, że seniorzy nie mają powodów do obaw, bo będą przyjmowani w innej placówce MCM przy ul. Milionowej. To tłumaczenie nie przekonuje prof. Tomasza Kostki, który pracuje w Klinice Geriatrii Uniwersyteckiego Szpitala Medycznego im. WAM.

Jak mówi prof. Kostka, oddział załadowany jest po sufit często ludźmi w bardzo ciężkich stanach, z odleżynami, infekcjami. Natomiast ci, którzy nie są na geriatrię przyjmowani, umierają w domu albo przewożeni są na oddziały internistyczne.

Z wyliczeń profesora wynika, że w tej chwili w Łodzi i okolicach jest nieco ponad 30 łóżek geriatrycznych, a powinno być tysiąc. Z tego jakieś 300 z tzw. ostrej geriatrii - dla pacjentów z infekcjami, zaostrzonymi chorobami. Pozostałe powinny być przeznaczone dla chorych, którzy wymagają tzw. rehabilitacji geriatrycznej.

Więcej: lodz.wyborcza.pl