Lekarze: próby przechorowania COVID-19 na własną rękę to pomysł groźny dla zdrowia i życia Domowe przechorowanie COVID-19 może nie jest dobrym pomysłem; FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Dlaczego coraz więcej osób w wieku 40-50 lat i młodszych ciężko przechodzi COVID-19? Lekarze są zgodni, że powodem nie jest tylko bardziej zakaźna brytyjska mutacja koronawirusa.

  • Specjaliści potwierdzają - zbyt często młodzi ludzi chcą „przeczekać” COVID-19 w domu. To może skończyć się bardzo źle
  • Do placówek medycznych zgłasza się coraz więcej młodych pacjentów, w dodatku z objawami innymi niż jesienią
  • Ostrożny wniosek o tym, że w szpitalach pojawiają się coraz młodsi chorzy covidowi, można wyciągać na podstawie zgonów osób z koronawirusem bez chorób współistniejących

- Średnia wieku osób z alarmującymi objawami bardzo się obniżyła - przyznaje w rozmowie z Gazetą Wyborczą lekarz rodzinny Paweł Doczekalski z Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

Zwraca uwagę, że do jego przychodni zgłasza się coraz więcej młodych pacjentów, w dodatku z objawami innymi niż jesienią. - Coraz mniej jest przypadków zaburzeń węchu i smaku, pojawiają się za to biegunka, wymioty, nudności, ból gardła. Może mieć to związek z rozprzestrzenianiem się brytyjskiego wariantu koronawirusa - mówi lekarz.

Takie podejście jest fatalne

Zdaniem prof. Włodzimierza Guta, wirusologa, doradcy Głównego Inspektora Sanitarnego, fakt, że do szpitali trafiają coraz częściej w ciężkim stanie osoby z COVID-19 „można było przewidzieć, patrząc na zachowania ludzi w czasie, kiedy otwarte są m.in. stoki narciarskie czy galerie handlowe”.

- Jednak pojawił także kolejny problem - opóźnienie pójścia do lekarza. „Może to nie COVID, a tylko przeziębienie, może szybko przejdzie” - niestety, takie podejście kończy się tym, że chorzy zjawiając się z opóźnieniem w szpitalu od razu trafiają pod respirator. Wtedy rokowanie może być już bardzo złe - zaznacza wirusolog.

Odpowiadając na pytanie, czy kolejne mutacje koronawirusa SARS-CoV-2 sprawiają, że zakażenia mogą być coraz groźniejsze w skutkach, prof. Włodzimierz Gut wyjaśnił w rozmowie z TVN24, że „dla wirusologów mutacje są zjawiskiem tak normalnym, że czasami traktujemy je na tyle ironicznie, że mawiamy, iż żadna mutacja nie dodaje wirusowi skrzydeł”.

42-letni pan Jacek opowiada w Gazecie Wyborczej: - Kilka pierwszych dni brałem ibuprofen i tak próbowałem walczyć z gorączką. Chłodziłem się jeszcze zimnym prysznicem i okładami, ale gdy kaszel zmienił się w duszności, zorientowałem się, że samodzielne leczenie w domu z pomocą wujka Google’a może być groźne - mówi mężczyzna, który na początku lutego zakaził się koronawirusem.

Nie ma twardych danych, ale...

Podobnie jak wielu innych ludzi w jego wieku COVID-19 próbował przechorować na własną rękę w domu. Do momentu gdy sytuacja zrobiła się poważna. - Po tygodniu zgłosiłem się do lekarza rodzinnego, a ten natychmiast przysłał po mnie karetkę. Ta zawiozła mnie do szpitala. Potrzebna była tlenoterapia. Od lekarzy usłyszałem, że gdybym jeszcze zwlekał, mogłoby być dużo gorzej -relacjonuje.

- To nie jest tak, ze skala zachorowań, jeśli chodzi o wiek nagle się przesunęła jak wahadło i teraz umierają na covid 30-latkowie zamiast 90-latków. Jednak z mojej praktyki w NZOZ, a mamy sześć przychodni POZ, rzeczywiście obserwuję większy odsetek młodszych pacjentów z covid w ciągu ostatniego miesiąca, półtora. To kilka procent więcej - mówił nam dr Michał Sutkowski, rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Warszawie.

- Choć resort zdrowia nie raportuje wieku osób hospitalizowanych i zmarłych, to - jak zauważa dr Sutkowski - ostrożny wniosek o tym, że w szpitalach pojawiają się coraz młodsi chorzy covidowi, można wyciągać na podstawie zgonów osób z koronawirusem bez chorób współistniejących. Może nie są to stricte ludzie młodzi, ale jednak młodsi niż grupa 80-latków i starszych - zaznacza dr Sutkowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.