PW, naszemiasto.pl/Rynek Zdrowia | 28-06-2019 10:34

Kujawsko-Pomorskie: karetek z lekarzem coraz mniej, mieszkańcy zaniepokojeni

1 sierpnia w kilku miejscowościach woj. kujawsko-pomorskiego zespoły karetek typu S zostaną przekształcone w P. Tak będzie m.in. w Chełmnie i Grudziądzu. Mieszkańców niepokoją te zmiany.

Fot. materiały prasowe

Obecnie w chełmińskim szpitalu są dwa zespoły wyjazdowe: jedna karetka typu P i jedna typu S. Po zmianach oba zespoły ratunkowe będą typu P. Jacek Misiołek, dyrektor chełmińskiego szpitala wyjaśnia jednak, że nie jest to sytuacja odosobniona. To decyzje Ministerstwa Zdrowia, które zmieniło rolę karetek pogotowia. Mają one, zgodnie z wolą ustawodawcy, pojechać na wezwanie, utrzymać chorego przy życiu i dowieźć do najbliższego szpitala.

Te zmiany mają nie mieć wpływu na jakość obsługi. Ratownicy są dobrze wyszkoleni, a gdy będą mieli pytania lub wątpliwości - lekarz będzie pod telefonem służyć im pomocą.

Po zmianach, jeśli ktoś zadzwoni na numer 112, to dyspozytor z Torunia zdecyduje, skąd wysłać karetkę pogotowia. W przypadkach większych kolizji drogowych zazwyczaj wysyłanych jest kilka zespołów, w tym w razie potrzeby pogotowie lotnicze.

Przekwalifikowanie karetek ma nastąpić też w: Grudziądzu, Mogilnie, Żninie, a okresowe przekształcenia - w Koronowie i Ciechocinku.

Więcej: chelmno.naszemiasto.pl

Przekwalifikowywanie karetek specjalistycznych S (z lekarzem w zespole), na karetki podstawowe P (wyłącznie z ratownikami medycznymi) wzbudza lokalne protesty. Dyrektorzy stacji pogotowia w całej Polsce decydują się na takie zmiany, gdyż dramatycznie brakuje lekarzy specjalistów medycyny ratunkowej, a inni specjaliści, nawet jeśli przepisy dopuszczają ich pracę w pogotowiu ratunkowym, wolą spokojniejszą pracę.

Funkcjonowanie systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne (PRM) reguluje znowelizowana ustawa uchwalona w czerwcu 2018 r. Dr Marek Tombarkiewicz, obecnie dyrektor Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia w latach 2016-2018, przyznał, że pierwsza wersja zmian w ustawie o PRM nad którą pracował przewidywała likwidację karetek S.

- Nie bylibyśmy jedynym krajem, w którym lekarze nie jeżdżą w karetkach, bo są za drodzy i za mało jest ich na rynku. Ostatecznie pozostaliśmy przy karetkach S, jednak wyraziłem zgodę na to, aby zamieniać karetki S na P. Cóż z tego, że mieliśmy wykazywane karetki S, skoro niektóre doraźnie nie mogły jeździć, bo nie było obsad lekarskich dla tych zespołów - mówił na sesji "Ratownictwo medyczne - zdążyć przed tragedią" odbywającej się podczas IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 7-8 marca 2019 r.).

Czytaj więcej: Karetek S będzie coraz mniej. Lekarze specjaliści są potrzebni na SOR