Kraska: Ta fala pandemii jest inna. Zakażeni trafiają do szpitali już po 2-3 dniach od zakażenia

Autor: oprac. JJ • Źródło: Rynek Zdrowia28 października 2021 13:30

W czwartek, przy okazji wylotu polskich medyków do Rumunii, w ramach pomocy solidarnościowej, odbyła się konferencja prasowa z udziałem: wiceministra spraw zagranicznych Szymona Szynkowskiego vel Sęka, wiceministra zdrowia Waldemara Kraski i prezesa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Michała Kuczmierowskiego.

Sytuacja pandemiczna w Rumunii jest nieporównywalna z tą w Polsce. Fot. PAP/Leszek Szymański
  • W Polsce jesteśmy w trakcie czwartej fali pandemii - porównując sytuację w Polsce z tą w Rumunii to tam wskaźnik zachorowań na 100 tys. mieszkańców wynosi tysiąc – w Polsce niespełna 16 - powiedział Kraska
  • - Obecna fala pandemii jest inna niż poprzednie. W poprzednich pacjent trafiał do szpitala po około dwóch tygodniach od zakażenia. Obecnie to są 3-4 dni, a nawet krócej – stwierdził wiceminister
  • Ewentualne decyzje o restrykcjach będą wprowadzane punktowo, powiatami. Tak jak to było w poprzednich falach, poprzez określanie stref czerwonych i żółtych – wyjaśniał wiceminister Kraska

Trudna sytuacja w Rumunii

- Sytuacja epidemiologiczna w Rumuni jest bardzo poważna. Jesteśmy także i w Polsce w trakcie czwartej fali a i nowych zakażeń u nas jest także bardzo dużo. W Rumunii wskaźnik zachorowań na 100 tys. mieszkańców jednak wynosi tysiąc, kiedy u nas niespełna 16. To pokazuje skalę problemu. Do szpitali rumuńskich przyjmowani są pacjenci w bardzo ciężkim stanie. Inni pacjenci są do szpitali nie przyjmowani – mówił wiceminister Waldemar Kraska.

Dodał: - W ramach pomocy Rumunii przyjęliśmy także 9 pacjentów. Są w ciężkim stanie, są podłączeni do respiratorów. Jeden z tych pacjentów wczoraj zmarł. Transport takich osób nie pomaga w takich przypadkach. Skierowaliśmy więc prośbę o ewentualne przysyłanie do nas pacjentów w lepszym stanie, ale strona rumuńska tłumaczy, że wszystko którzy trafiają do szpitali są w bardzo ciężkim stanie.

Wyjaśniał także, że nie jest pierwsza misja, z którą wylatujemy i pomagamy naszym sąsiadom.

- Te osoby, które wylatują są bardzo kompetentne, „zaprawione w boju”, znają specyfikę całej sytuacji. Dzisiaj zostanie do Rumunii dostarczony sprzęt, który na pewno uratuje jakąś liczbę osób. Jestem przekonany, że nasza pomoc jest bardzo wartościowa. Musimy być z innymi krajami solidarni - mówił.

W imię solidarności

Jak mówił wiceminister spraw Zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk, Rumunia jest jednym z najbliższych strategicznych partnerów.

- Współdziałamy z Rumunią w obszarze polityki i bezpieczeństwa. Wspólnie jesteśmy w formacie bukaresztańskiej dziewiątki. Fala zachorowań w tej chwili w Rumunii bardzo wezbrała. Już kilkanaście dni temu wysłaliśmy tam pomoc – kilkanaście koncentratorów tlenu. Jednak w zgodnie z decyzją premiera Morawieckiego, w odpowiedzi na zapotrzebowanie zgłoszone przez stronę rumuńską, wysyłamy tam dużo dobrego sprzętu – koncentratory tlenu, kardiomonitory, urządzenia, które pozwolą, aby skuteczniej mierzyć się z wyzwaniami pandemii.

Dodał: - Polska jest krajem solidarności, co pokazywała w czasie pandemii wysyłając sprzęt, misje pomocy. Polskie organizacje, które organizują te akcje – Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, Ministerstwo Zdrowia, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów – wypracowały mechanizmy dzięki którym można bardzo szybko i sprawnie oczekiwaną pomoc nieść. W zasadzie od zgłoszenia, gdy sprawa jest bardzo pilna, można to zrobić w czasie kilkudziesięciu godzin a zwykle kilku dni jesteśmy w stanie przygotować misje czy wysyłkę sprzętu.

Medycy i sprzęt

Michał Kuczmierowski, prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych podkreślał w czasie swojego wystąpienia podczas konferencji prasowej, że jesteśmy do niesienia pomocy dobrze przygotowani. Cały czas jesteśmy w kontakcie ze szpitalami i Ministerstwem Zdrowia w kontakcie z wojewodami, aby szpitale w Polsce były dobrze wyposażone, żeby medycy mieli sprzęt.

- Dzięki temu, że nasze potrzeby mamy w pełni zabezpieczone możemy pomagać także na zewnątrz. I taka pomoc jest realizowana regularnie. To nie jest pierwszy transport, ale jest szczególny dlatego, że razem z nim leci grupa medyków– mówił Kuczmierowski.

Dodał: - Wczoraj wyruszyły w drogę TiR-y między innymi ze 150. koncentratorami tlenu, 50. Kardiomonitorami, 50. respiratorami i środkami ochrony osobistej. Nasi medycy mają sprawdzić na miejscu co więcej możemy zrobić, jak jeszcze pomóc.

Szef RARS przekonywał, że Polska jest przygotowana do podejmowania dalszych działań w niesieniu pomocy.

Ta fala pandemii jest inna

W czasie konferencji Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska wyjaśniał, że obecna fala pandemii jest inna niż poprzednie. W poprzednich pacjent trafiał do szpitala po około dwóch tygodniach od zakażenia. Obecnie to są 3-4 dni, a nawet krócej. – Jeżeli czujemy się źle, mamy gorączkę, kaszel, podejrzewamy, że jesteśmy przeziębieni, zróbmy sobie test. Czasem się okazuje, że jest to zakażenie i trzeba się zgłosić do lekarza a czas odgrywa tu ogromną rolę.

Pytany o to jakie mogą zostać decyzje na piątkowym posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego wiceminister Kraska podkreślał, że na razie nie zapadły jeszcze żadne decyzje o zaostrzeniu rygorów epidemicznych.

- Sytuacja w dwóch województwa jest bardzo trudna – w województwie podlaskim i lubelskim - ale także częściowo w województwie mazowieckim, w powiatach na wschód od Warszawy. To wymaga naszej bacznej uwagi i sytuację tam na bieżąco monitorujemy. To czy zostaną wprowadzone obostrzenia będzie zależało od trzech czynników – ilości zakażeń w określonym powiecie, ilości w nim osób zaszczepionych i ile osób trafia do lokalnych szpitali – mówił wiceminister Kraska, dodając, że trzeba bardzo ostrożnie podchodzić do decyzji o restrykcjach.

Pytany, kiedy będą wytyczne dla miejskich szpitali tak, by chorzy na Covid-19 się mieszali z osobami zdrowymi wiceminister wyjaśniał, że Rada Medyczna razem z Ministerstwem Zdrowia już przygotowała wytyczne dla pacjentów, którzy są i będą przyjmowani do szpitali, a także dla osób, które będą je odwiedzały.

-Tutaj także będą promowane osoby, które są zaszczepione, wtedy nie będą musiały być poddawane testom. Także chcemy - bo niestety bardzo niewielki, ale pewien procent osób, które pracują w polskich szpitalach - mówię tu o osobach niezaszczepionych - chcemy by były dwa razy w tygodniu testowane na obecność koronawirusa - odpowiedział Kraska.

Obostrzenia punktowo, powiatami

Jak wyjaśniał ewentualne decyzje o restrykcjach będą wprowadzane punktowo, powiatami. Tak jak to było w poprzednich falach, poprzez określanie stref czerwonych i żółtych. Jak mówił, obostrzenia, które były w przednich miesiącach, być może zostaną wprowadzone.

Wiceminister, pytany o zatrzymanie procesu szczepień w Polsce, przekazał, że w jego przekonaniu asortyment zachęt do szczepień już się wyczerpał.

– To, że najwięcej zakażeń, gdzie poziom wszczepienia jest najniższy świadczy o tym, że szczepienia są skuteczne. Apelował - to jest ostatni moment abyśmy mogli się zaszczepić. Zapewnił także, że dla wszystkich chętnych do szczepienia się trzecią dawką, preparatów do szczepienia nie zabraknie

Jak poinformował wiceminister, w związku coraz większą ilością chorych w szpitalach w pierwszych dniach listopada (1-2 listopada) zostanie uruchomiony szpital tymczasowy na lotnisku Okęcie.

– Wszystko jest już gotowe. Jeśli będzie taka konieczność przyspieszymy uruchamianie tego szpitala, ale na razie nie ma takiej potrzeby – mówił Kraska, dodając, że szpital na Stadionie Narodowym będzie ostatnim do uruchomienia. – Mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby, bo uruchamiamy dodatkowe łóżka w szpitalach stacjonarnych.

Czytaj: Koronawirus. 28 października. Nowy RAPORT o zakażeniach. Czwarta fala galopuje

Czytaj: Koronawirus w Polsce: 2 998 891 potwierdzonych zakażeń, zmarło 76 773 osób

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum