Kraków: w szpitalu psychiatrycznym jeden lekarz opiekuje się trzema setkami pacjentów

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 12 sierpnia 2019 09:31

W Szpitalu Klinicznym im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie w ciągu dwóch tygodni samobójstwo popełniły dwie osoby. Pacjentów nie ma kto pilnować, bo lekarz podczas dyżuru zajmuje się nawet 300 chorymi.

Kraków: w szpitalu psychiatrycznym jeden lekarz opiekuje się trzema setkami pacjentów
Obsada dyżurów lekarskich jest zdecydowanie za mała Fot. PTWP

10 czerwca do lecznicy trafił mężczyzna po nieudanej próbie samobójczej. Dwa dni później targnął się na swoje życie po raz kolejny. Tym razem wyskoczył z drugiego piętra. Zginął na miejscu. Dyżurujący personel szpitala nie zdążył w porę zareagować. Dwa tygodnie później doszło do kolejnego samobójstwa. Przyczyny oraz okoliczności tych zdarzeń bada krakowska prokuratura. Sprawdza, czy personel dopełnił swoich obowiązków - informuje Gazeta Wyborcza.

W szpitalu na oddziałach jest 771 łóżek. Na taką liczbę pacjentów przypada zaledwie 4 dyżurujących lekarzy. Jeden "obstawia" dwa oddziały psychogeriatryczne i trzy ogólne, tzw. ostrej psychiatrii. Drugi: cztery oddziały ogólne i zajmuje się osobami z alkoholowym zespołem abstynencyjnym. Trzeci opiekuje się pozostałymi siedmioma oddziałami, a czwarty - izbą przyjęć. To oznacza, że na jednego specjalistę przypada od 200 do nawet 300 pacjentów.

Na nocnych dyżurach lekarzom pomagają trzy lub cztery pielęgniarki i trzech ratowników medycznych. To mało - i dyrekcja o tym wie, ale "zatrudnienie personelu powyżej wymaganych minimalnych norm jest niezmiernie trudne do zrealizowania ze względu na niedobór specjalistów (lekarzy, pielęgniarek) na rynku pracy oraz niewystarczające finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej”.

Więcej: krakow.wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum