Kraków: pacjent zabiega o prawo do rehabilitacji neurologicznej

Autor: Gazeta Krakowska/Rynek Zdrowia • • 22 czerwca 2014 11:44

31-letni Tomasz Szewczyk ze Świdnika koło Łukowicy (Małopolskie) przeszedł operację częściowego usunięcia pnia mózgu. Od pewnego czasu bezskutecznie walczy o prawo do rehabilitacji neurologicznej - informuje Gazeta Krakowska.

Lekarz, który operował mieszkańca Świdnika, stwierdził, że w obecnym stanie zdrowia o dalszej rehabilitacji na razie nie ma co myśleć. Kłopot w tym, że specjalny, całodobowy program zabiegów neurologicznych przysługuje takim osobom tylko wtedy, gdy zacznie się do miesiąca od operacji. Potrzebne do tego jest specjalne skierowanie. Tego zabrakło.

W ten sposób refundowane przez NFZ zabiegi neurologiczne panu Tomaszowi przepadły. Aby 31-latek mógł się leczyć, rodzina musi z własnej kieszeni wykładać miesięcznie po kilka tysięcy złotych.

NFZ potwierdza w odpowiedziach kierowanych do chorego, że refundacja jest możliwa jedynie przy podjęciu rehabilitacji neurologicznej w tzw. ostrej fazie pooperacyjnej, czyli do miesiąca. - Pragniemy poinformować, że istnieje również inna forma rehabilitacji, do której kwalifikacja nie jest uzależniona od daty wypisu z ośrodka leczenia, tak jak ma to miejsce w rehabilitacji neurologicznej - czytamy w jednym z pism z NFZ.

Między szpitalem, w którym operowano pacjenta a NFZ występuje jednak skrajna różnica stanowisk - kto powinien wypisać skierowanie na taką rehabilitację? Szpital takiego skierowania nie zamierza wydać i odsyła do lekarza rodzinnego. Z kolei NFZ powołuje się na przepisy, według których skierowanie pacjent powinien dostać właśnie w szpitalu.

Tymczasem rodzina pacjenta szuka pieniędzy na dalsze leczenie.

Więcej: www.gazetakrakowska.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum