Kraków: o tych kardiochirurgach mówią, że są magikami

Autor: Dziennik Polski/Rynek Zdrowia • • 29 kwietnia 2016 09:53

Naprawiamy serca przez dziurkę od klucza, więc jest w tym jakaś magia, ekwilibrystyka. Bez skalpela, bez otwierania klatki piersiowej, dajemy szansę tym, którzy ciężkiej operacji by nie przeżyli - mówią prof. Dariusz Dudek i dr Jarosław Trębacz, kardiochirurdzy z Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II w Krakowie.

Królestwem krakowskich kardiochirurgów jest jedna z najnowocześniejszych sal hybrydowych w Polsce. Fot. Archiwum

Na łamach Dziennika Polskiego prof. Dudek wspomina, że kiedyś mówiło się: dobry chirurg, duże cięcie. Dziś się to zmieniło - ten dobry musi umieć zrobić cięcie jak najmniejsze.

- Dlatego ten, kto ma problem, by przewlec nitkę przez ucho igielne, nie wejdzie do tego królestwa - dodaje prof. Dudek.

Ich królestwem jest Krakowski Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II i jedna z najnowocześniejszych sal hybrydowych w Polsce. Jeszcze kilka lat temu operacje przeprowadzano na otwartym sercu.

Jak opowiadają krakowscy kardiochirurdzy, niektóre z nich były możliwe na w miarę zdrowych pacjentach. Ci z cięższymi przypadkami nie mieli szans. Teraz już mają.

Więcej: dziennikpolski24.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum