Gazeta Krakowska/Rynek Zdrowia | 21-10-2014 19:54

Kraków: miała zawał, ratownicy nie dostrzegli symptomów

Dyspozytor pogotowia ratunkowego nie chciał wysłać karetki do pacjentki, która - jak się później okazało - przechodziła m.in. zawał serca i zator tętnicy płucnej.

Jak podaje Gazeta Krakowska, zamiast ambulansu dyspozytor zasugerował kobiecie, że do szpitala może dotrzeć pieszo. Ostatecznie pomogli jej przechodnie i przypadkowo przejeżdżający policjanci, którzy dzwonili na pogotowie.

Kiedy wreszcie ratownicy medyczni przyjechali na miejsce, początkowo nie chcieli zabrać kobiety do karetki. Ulegli dopiero pod naciskiem męża. Po przewiezieniu do szpitala kobieta była sześciokrotnie reanimowana i przez trzy dni walczyła o życie. Sprawą zajmie się krakowska prokuratura.

Więcej: www.gazetakrakowska.pl