Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego sprawdzi, dlaczego lekarze z Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II nie polecieli po serce do transplantacji. - Nie doszło do zaniedbań. Myli się ten, kto sądzi, że wszystkie możliwości pobrania narządów mogą być wykorzystane. Czasem trzeba się liczyć z przeciwnościami natury medycznej (np. brak zgodności tkankowej) lub organizacyjnej. Granie na emocjach i sugestie, że klinice nie chce się przeprowadzać operacji transplantacyjnych jest nie na miejscu - przekazuje w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl prof. Jerzy Sadowski, kierownik Kliniki Chorób Serca, Naczyń i Transplantologii CMUJ.

Kilka dni temu w jednym z powiatowych szpitali w Małopolsce rodzina wyraziła zgodę na pobranie narządów zmarłego do transplantacji. Lekarze pobrali nerki i wątrobę. Po serce, jak doniosła prasa, nie zjawił się żaden zespół lekarzy. Tymczasem w kolejce na serce do przeszczepienia w krakowskiej Klinice Chorób Serca, Naczyń i Transplantologii CMUJ w szpitalu im. Jana Pawła II oczekuje 33 pacjentów.

Sprawa, w takim kontekście przedstawiona przez prasę, stała się na tyle głośna, że interesuje się nią opinia publiczna. Także Urząd Marszałkowski, który zapowiedział kontrolę.

Kierujący kliniką prof. Jerzy Sadowski poinformował, iż jedyny biorca spośród 33 oczekujących na przeszczep w Krakowie, który mógł skorzystać z serca, nie odbierał telefonu wzywającego go do szpitala.

- Zależy nam na ustaleniu dokładnej chronologii zdarzeń - mówi Zdobysław Milewski, rzecznik prasowy UMWM. - Musimy wiedzieć czy nie doszło w tym przypadku do zaniedbań.

Jak tłumaczą transplantolodzy, gdyby nawet serce zostało pobrane, poleciałoby przede wszystkim do klinik w Zabrzu lub Aninie, ponieważ ośrodki te mają obecnie pacjentów pilnych, priorytetowych. Wątroba została pobrana: była potrzebna dla małego pacjenta z Centrum Zdrowia Dziecka zatrutego muchomorem. Nerki pobrano również. W ich przypadku czas od pobrania do przeszczepu nie jest tak bardzo krótki, jak w przypadku serca, gdzie nie może upłynąć więcej niż 4-5 godzin.

- Z serca tym razem nikt nie skorzystał. Co nie oznacza, że doszło do zaniedbań. Myli się ten, kto sądzi, że wszystkie możliwości pobrania narządów mogą być wykorzystane. Czasem trzeba się liczyć z przeciwnościami natury medycznej (np. brak zgodności tkankowej) lub organizacyjnej. Granie na emocjach i sugestie, że klinice nie chce się przeprowadzać operacji transplantacyjnych jest nie na miejscu - przekazuje w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl prof. Jerzy Sadowski.

Ocenę prof. Sadowskiego potwierdza prof. Janusz Wałaszewski, dyrektor Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji „Poltransplant”.

- Z naszych doświadczeń wynika, że zdarzają się różne sytuacje, różne okoliczności - tłumaczy nam prof. Wałaszewski. - Szczególnie w Polsce, gdzie infrastruktura jest mocno zaniedbana. Np. nocą helikopter nigdzie nie wyląduje. Jeśli chodzi o osoby wzywane do szpitala: owszem, mimo pomocy policji bywa i tak, że czasem nie udaje się do nich dotrzeć.

Poltransplant rutynowo przekazuje krakowskiej klinice informacje o możliwości pobrania serca do przeszczepu; w 2008 roku klinika kilkakrotnie nie skorzystała z serca dawcy.

- Jeśli krakowska Klinika odmówiła serca do przeszczepu, to oznacza to tylko tyle, że nie miała możliwości wykorzystania go: organ nie nadawał się dla żadnego z jej pacjentów - komentuje dla portalu rynekzdrowia.pl prof. Wałaszewski. - Jest lista pacjentów oczekujących na przeszczep. Jeśli w Krakowie nie ma pilnego przypadku, zgłoszenie otrzymuje Zabrze lub Anin.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.